Tę wycieczkę wymyśliłem rok temu. Sam stadion jest jedną z wizytówek miasta, dlatego myślę że warto go zwiedzić. A będąc już tam warto również zobaczyć najbliższą okolicę. I te dwa powody zdecydowały, że oprowadzam grupy także po tych okolicach.
1. Stadion w Gdańsku w Letniewie
Zacznę może od samej nazwy Letnica, gdyż można się spotkać z kilkoma jej wariantami. Przed wojną był to Löwenthal/Lauental, czyli Lwia Dolina. Po wojnie przetłumaczono to jako Letniewo, ale po kilku latach komisja zmieniła zdanie i nakazała zmianę nazwy na Letnicę. Stąd dzisiaj oficjalną nazwą jest Letnica, ale jej mieszkańcy często używają formy Letniewo.
Stadion rzeczywiście może imponować. Sama organizacja zwiedzania niestety pozostawiła na mnie spory niesmak. Młodzież za wycieczkę płaciła 11 złotych. Przewodniczka w 40 minut zaprowadziła nas w 5 miejsc. Otworzyła nam je i o każdym z nich powiedziała dwa słowa. To trochę za mało... Najgorzej było w muzeum Lechii, które obejrzałem pierwszy raz. Jedyny komentarz przewodniczki to "Macie tu 5 minut".
Stadion rzeczywiście może imponować. Sama organizacja zwiedzania niestety pozostawiła na mnie spory niesmak. Młodzież za wycieczkę płaciła 11 złotych. Przewodniczka w 40 minut zaprowadziła nas w 5 miejsc. Otworzyła nam je i o każdym z nich powiedziała dwa słowa. To trochę za mało... Najgorzej było w muzeum Lechii, które obejrzałem pierwszy raz. Jedyny komentarz przewodniczki to "Macie tu 5 minut".
