Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gdańsk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gdańsk. Pokaż wszystkie posty

23 grudnia 2019

Przegląd wybranych placówek quasi-więziennych Gdańska

Z racji na moje ostatnie dodatkowe zajęcie odwiedzam często nowe osiedla deweloperskie. Już od jakiegoś czasu jestem przeciwnikiem wszechobecnych płotów. Teraz tylko się w tym utwierdziłem.

Osiedla te przypominają twierdze. Odcinają się od przestrzeni w jakiej zostały zbudowane. Między nimi a miastem mamy grube mury, wysokie płoty i zespół urządzeń elektronicznych ograniczających dostęp. Zdaję sobie sprawę, że czasami mają one sens. Dają one mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa. Zauważyłem również, że czasami chcemy się odciąć od "złego" miasta, od tzw. meneli, od kloszardów grzebiących po śmietnikach - a sami nie widzimy, że mamy ich nieraz wśród swoich sąsiadów. Proszę czytać poniższy tekst ze sporą dawką ironii. Sam mieszkam na osiedlu odgrodzonym od miasta.

Dąbrowszczaków Lecha Kaczyńskiego róg Obrońców Wybrzeża (przepraszam za zbitkę językową, ale nasi miejscy włodarze i politycy centralni zasłużyli na nią). Osadzonych chronią dwa domofony oraz system murów i płotów zabezpieczających miasto przez osadzonymi. Osadzeni mają do dyspozycji plac zabaw, zieleniec i spacerniak. Wysokie schody utrudniają szybką ucieczkę.




Nadmorski Dwór (bez fosy) - getto dla bogatych osadzonych. Wjazd solidnie wzmocniony. Przypomina granicę państwa w PRL. Obszerny zieleniec urządzony w stylu wypoczynkowym. Mieszkający mają się tu czuć jak na wakacjach nad morzem. Sosny, sadzawki, wodotryski, cisza i spokój.



Neptun (Security) Park - kolejne getto dla zamożnych osadzonych. Dobrze kontrolowane, brak dostępu z zewnątrz. Ochroniarze zapewniają osadzonym bezpieczeństwo poruszania się po mieście oraz wskazują im morze i plaże. Wewnątrz całe miasto pełne uliczek i zieleni - to jednak złudzenie. Osiedle o powierzchni ponad 5 ha jest zamknięte szczelnymi płotami i murem. Zza płotu można patrzeć na idących i spacerujących plażowiczów.





Quattro (Prison) - czarny punkt na mapie przestępczości upadłego miasta. System krat i murów oporowych chroni Wrzeszcz przed osadzonymi. Ochroniarze próbują to wszystko kontrolować, ale sami przyznają, że złodzieje są górą w tym mieście. Elektroniczne zabezpieczenia ograniczają kontakty ze światem zewnętrznym. Marmurowe ościeżnice wind dodają temu miejscu grobowej atmosfery.



Prócz opisanych krótko powyższych placówek mamy w mieście jeszcze dziesiątki podobnych. Miałem jeszcze w notatkach nowe bloki na Chrobrego, pseudo-rezydencje "Jelitkowski Dwór" czy Nowe Lęborskie, Nowe Oliwy itp.

Na szczęście popularność tego typu osiedli chyba już nieco opadła. Najnowsze osiedla to już raczej domy pod które można swobodnie podejść - jedyną barierą są domofony. 

28 marca 2019

Rewolucja w mobilności mieszkańców Trójmiasta

Rewolucja w mobilności mieszkańców Trójmiasta nadeszła!

Różne były etapy tej rewolucji, ale teraz ona już trwa! Był skycash i mobilet, który umożliwił kupowanie różnych biletów przez komórkę. Wreszcie w 2017 roku weszły do nas pojazdy wypożyczane przez aplikację w telefonie. Na początku były to skutery, po kilku miesiącach także samochody. Ze skuterów ani samochodów nie korzystałem, ale kibicowałem im by ten rynek się rozwinął. Czemu? Bo nie każdy potrzebuje samochodu. W wielu przypadkach wystarczyłby jeden na rodzinę lub nawet na klatkę w bloku. Dzięki technologii wreszcie stało się to możliwe.

Od marca w końcu w Trójmieście mamy system roweru metropolitalnego ("Mevo"). Inne miasta już to miały, teraz i my dołączyliśmy do tego zacnego grona. Nie planowałem zachwytów nad mevo. Nie planowałem też zakupu abonamentu. Ale...wytrzymałem tylko pół dnia. Od wczoraj jeżdżę wszędzie gdzie się da na "mevie".

11 lutego 2019

Czemu Trójmiasto jest wyjątkowe?

Trójmiasto jest wyjątkowe. Oprowadzając grupy zawsze staram się przekazać ten klimat wyjątkowości Gdańska, Sopotu i Gdyni.  Powody tego można by mnożyć. Poniżej to co na szybko przychodzi mi do głowy.

Po pierwsze Trójmiasto to zespół trzech miast (w zasadzie siedmiu), które płynnie się przenikają. Jadąc z Gdańska do Sopotu granicą między miastami jest rondo. Ulica Grunwaldzka jeśli chodzi o nazwę zmienia się w Niepodległości, ale wizualnie wygląda bardzo podobnie. Co ciekawe numeracja budynków ciągle się dalej (przez to w Sopocie nie ma Al. Niepodległości 1, 2, (...)100. Przejeżdżając natomiast z Sopotu do Gdyni, granica między miastami przebiega po ledwie widocznej zza szyb auta rzeczki Swelinii.

Granica miasta między Sopotem a Gdańskiem.

Te miast możemy obecnie swobodnie przekraczać. Patrząc na historię ostatnich 300 lat jest to wyjątkowa sytuacja. Każde z tych miast ma zupełnie inną historię. Jeśli chodzi o przekraczanie granic to codziennie tysiące ludzi przekraczają tę granicę autami, trolejbusami oraz koleją.

Jeśli chodzi o Gdańsk to nie ma chyba drugiego miasta w Polsce z porównywalną historią. Gdańsk historycznie jest nieporównywalny. Historia Gdańska jest tak inna od historii Wrocławia, Szczecina i Poznania, że trzeba zupełnie odrębnie zasiadać do jej czytania. Najprościej było by porównywać Gdańsk do dawnych miast pruskich, krzyżackich lub niemieckich z terenu dzisiejszej Polski. Jednak im bardziej się przyglądamy tym miastom, tym większe między nimi różnice. Krzyżacki Toruń ma podobną historię zamku - zniszczony w podobnych okolicznościach w tej samej wojnie. Ten sam rozbiór przydzielił miasta do Prus. Jednak historia XX wieku zupełnie te miasta poróżniła. Gdańsk był Wolnym Miastem Gdańsk a Toruń był w Rzeczpospolitej. To może miasta z tzw. Ziem Odzyskanych (bardzo niehistoryczne określenie nacechowane emocjami....) ? Takie jak Szczecin, Wrocław, Olsztyn, czy Poznań. Gdy się przyjrzymy to okaże się, że różnice są na każdym kroku. Tylko Gdańsk należał w międzywojniu do Wolnego Miasta Gdańska. Szczecin i Wrocław w ogóle nie były "zabrane" w rozbiorach, ale znacznie przed tym czasem.

Ruiny zamku w Toruniu. W Gdańsku też mieliśmy taki zamek, też krzyżacki i też rozebrany przez mieszczan w tej samem wojnie.

Trójmiasto ma wyjątkowe położenie geograficzne. Gdańsk to jedyne nadmorskie miasto wojewódzkie w Polsce. Wpływ morza na Trójmiasto jest wielki. Począwszy od klimatu po gospodarkę.

Trzy miasta Trójmiasta mają zupełnie inny charakter. Gdańsk jest historycznym, starym miastem. Możemy tu znaleźć liczne zabytki ze średniowiecza, renesansowe kamieniczki. Tego nie uświadczymy w Sopocie i Gdyni. No może w mikroskali. Sopot to kurort nadmorski, małe miasteczko wepchnięte i otoczone Gdańskiem i Gdynią. Znane kąpielisko słynące z atrakcji takich jak wyścigi konne, korty tenisowe czy Opera Leśna. A Gdynia? To przebój XX wieku. Mamy tu modernizm. Architektura Gdyni, można powiedzieć, że  powstała jakby w kontrze do tego co możemy spotkać w starym Gdańsku.

Trójmiasto to obszar pochyłości i pagórków. Patrząc z daleka to wygląda jakbyśmy tu wszyscy mieszkali na wielkiej pochylni. Na dole morze i 0 metrów, na górze wzniesienia przekraczające 200 m n.p.m. Dzięki temu mamy klifowe wybrzeże oraz pagórkowate lasy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Przez to różnice wysokości mamy znacznie większe niż w Warszawie, Wrocławiu czy Poznaniu, które wydają się nam bardzo płaskie.

Upraszczająca grafika z FB Zabawa Danymi. 

24 stycznia 2019

Ograniczenia prędkości - za czy przeciw?

Z przerażeniem przeczytałem kolejny artykuł, który opisuje absurdy organizacji ruchu drogowego. Kolejny autor barwnym językiem opisuje kolesiostwo, domniemaną korupcję oraz zupełnie bezsensowną organizację ruchu w jego miejscowości. A mi pozostaje załamywać ręce...

Znowu za pisanie wziął się człowiek, który ma za sobą jedynie wiedzę praktyczną. Opisuje to co widzi. Tą metoda można wiele zobaczyć, ale ciężko to nazwać głęboką analizą. Dla przykładu, czy jeśli za oknem widzę teraz płaski krajobraz to oznacza to że ziemia jest płaska? No właśnie.

Bardzo boli, że tak mało mamy na świecie wczuwania się i wgłębiania się w problemy. Problem najczęściej chcielibyśmy rozwiązać za pomocą jednej decyzji.

Dlatego chciałem przekornie napisać, że mieszkam w mieście, w którym organizacja ruchu jest nieźle przemyślana. Co więcej nie kojarzę ograniczeń prędkości, które ograniczają moją wolność. Może kilka przykładów:

18 stycznia 2019

A jednak spadki. Nie mamy już 900 tysięcy mieszkańców wielkiego Trójmiasta! Liczba mieszkańców Gdańska, Sopotu i Gdyni (aktualne dane)

Przed nami kolejna porcja aktualnych statystyk dotyczących mieszkańców Trójmiasta. Publikowałem je mniej więcej co roku. Teraz przerwa była trochę dłuższa, ale to nie przeszkadza w publikowaniu nowych liczb. Dane pochodzą z grudnia 2017 roku.



Dla miłośników dużych liczb stała się rzecz smutna bo w 2017 roku liczba mieszkańców Wejherowa spadła poniżej 50 tysięcy mieszkańców. Przez to w konurbacji trójmiejskiej mamy już tylko 2 miasta powyżej tej liczby mieszkańców. Kolejna informacja jest taka, że konurbacja 7 miast Małego i tradycyjnego Trójmiasta spadła poniżej 900 tysięcy (899 940 osób).

22 listopada 2018

Lista gdańskich ulic do remontu - w końcu jest!

Jest! W końcu jest! Świetna robota Macieja Naskręta z Trójmiasto.pl i mamy ją. Lista planowanych remontów gdańskich ulic. Na tej liście jest ponad 500 ulic tworzących swoisty ranking potrzeb.

Listę przepisałem do arkusza. Zapewne jest tam wiele błędów. Nie wszystkie nazwy przepisałem w całości. Ograniczyłem się do słowa fragment.

Przede wszystkim brakuje mi danych, które ulice zostały już wyremontowane. Także jeśli znajdziesz na liście ulicę, która ma już wyremontowaną nawierzchnię to proszę o komentarz. Najlepiej z podanych kosztem. Gdy wprowadzę te dane do mojej amatorskiej tabelki to otrzymam bardzo niedokładny średni koszt remontu jednej ulicy. Wiem, że ulica ulicy nie równa, remont różni się często zakresem prac, ale zawsze to coś.

Dzięki tym danym, które znalazłem na stronach DRMG szacuję, że średnio remont jednej ulicy kosztuje 5,3 mln złotych. Przy rocznym budżecie na drogi wynoszącym 45 mln - daje to około 8 ulic wyremontowanych w czasie jednego roku. Uwaga! Liczby w tabeli są dynamiczne. Jeszcze rano średnia na jeden remont wynosiła 3,9 mln.

Wiem, że do każdej z tych danych można mieć uwagi. Choćby budżet roczny na remonty. W zeszłym roku był znacznie niższy. Ale trudno brnę dalej. Mając te powyższe dane można się pokusić o prognozę, w którym roku będzie wyremontowana ulica, która w rankingu ma np. 150 miejsce.

Także zapraszam do poszukiwań!


 

5 listopada 2018

Mapa poparcia dla Pawła Adamowicza w II turze w 2018 roku

Kolejna mapka, która pokazuje geografię wyborczą. Tym razem gdańszczanie mieli do wyboru urzędującego prezydenta oraz kandydata PiS - Kacpra Płażyńskiego. Dzięki analizie wyników wyborczych możemy dostrzec kilka interesujących faktów.



Mapa poparcia dla Adamowicza w Gdańsku (klikalna mapa). Mapkę zamieściłem też na profilu mapowym na facebooku

Na mapach tych widać wyraźnie, że wyborcza mapa gdańska dzieli się na wschód i zachód (tzw. Dolny i Górny Taras). Wyjątkiem jest tu Smęgorzyno - jaśniejszy punkt na powyższej mapce. 

29 września 2018

Stworzyłem krótki poradnik obywatelski tak by pokazać, że zwykły szary obywatel może coś zrobić ze swoją okolicą. Pomysł się wziął ze słów, które usłyszałem na kandydata na radnego z mojego okręgu, który powiedział, że dotychczas dla dzielnicy nic nie zrobił bo nie mógł. Tym wpisem chciałem go przekonać, że jednak wiele mógł zrobić. Nie musiał też mieć do tego żadnego stanowiska.
Pytanie zadałem w 14 sekundzie, odpowiedź tego pana jest w 4 minucie:


ciąg dalszy na stronie:
https://staging.busy.org/@racibo/poradnik-obywatelski-zwyklego-mieszczanina

20 września 2018

Wyprawa Dookoła Świata

Z Gdańska łatwo ruszyć dookoła świata. Spróbowałem to zrobić we wtorek i udało mi się.

Jestem minimalistą. Nie muszę w życiu zobaczyć ani Paryża, ani piramid egipskich. No ale nadarzyła się okazja. Wyprawa dookoła świata. Zadecydowałem we wtorek, jadąc na zachód rowerem.
Podjazdy były dość ciężkie (podjazd 4 kategorii, 92 metry wysokości do pokonania). Jechałem dość (jak na mnie szybko), ale to dzięki rowerzyście przede mną, którego ogona się uczepiłem.



Na wspomnianym podjeździe uzyskałem czas lepszy od rekordu życiowego o 10 sekund. Do lidera brakuje mi prawie 6 minut. Nie mam szans, nie zamierzam nawet. Jestem minimalistą.

Gdy dojechałem na skraj strefy krawędziowej Wysoczyzny to ukazał mi się zabudowany obszar Równiny Chwaszczyńskiej. Zmieniło się nieco otoczeniu budowanego Nowego Świata, ale jechałem prosto do celu.

W końcu dojechałem:


Sam przejazd nie zajął mi dużo czasu, nie spuszczono też na mnie psa.


W ten oto sposób wyprawę Dookoła Świata mam zaliczoną. Jak dobrze, że są takie miejsca. Mam także z głowy piramidy - widziałem już kilka z nich (Rapa, Wągrowiec, Aleksandrów Kujawski). Wracałem inną trasą.


Tory do przesypowni. Ciekawe jak często jeżdżą tutaj pociągi?

Jechałem przez niby-miasto niby-wieś. Typowe tereny podgdańskie. Drogi utwardzone z płyt jumbo, domki jednorodzinne, rzadko sklep spożywczy. Czasem pole uprawne. W sumie to najbliższa mi wieś.


Na deser zjazd. To jest plus wycieczek rowerowych z Trójmiasta w stronę Kaszub. Powrót do domu oznacza zjazd jakieś dwadzieścia pięter w dół.

Dziękuję za uwagę. Na koniec kilka faktów:
- ul. Dookoła Świata znajduje się w granicach wsi Chwaszczyno w pobliżu jeziora Wysockiego. Najbliższa zwarta osada to Nowy Świat.
- drogę rejestrowałem za pomocą aplikacji locus, która to trasy automatycznie eksportuje mi do stravy,
- dzięki temu Kręcę kilometry dla Gdańska i biorę udział w grze rowerowej (https://www.grarowerowa.pl),
- strava ma taką genialną opcję, że umożliwia tworzenie wykresów, map schematów przez inne strony np. veloviewer lub świetne mapki jonatana.
- wszystkie zdjęcia mam tu.


5 września 2018

Spojrzenie na Gdańsk

Mamy w Gdańsku fajną ideę - miejsca widokowe a konkretnie ich odsłanianie. Mamy ku temu warunki bo nasze wybrzeże jest pagórkowate. Oddalając się od morza wspinamy się do góry na ponad 100 metrów n.p.m. Najwyższy punkt Gdańska liczy 185 m., Gdyni ponad 200 m n.p.m.

W punktach widokowych lubowali się nasi dawni mieszkańcy miasta - Niemcy. Inne były czasy - epoka romantyzmu - także leśne wyprawy ku "wielkim" odkryciom były popularne. Odsłaniające morze widoki nazywano górami na czyjąś cześć, a nieraz urządzano na ich górkach miejsca odpoczynku.

Rok temu powrócono do pomysłu otwierania nowych perspektyw. Każde takie otwarcie to taka mała lokalna pompa. Jest ktoś przygrywający, są barwne przemówienia, są urzędnicy no i przede wszystkim mieszkańcy. Fajna sprawa.


4 lipca 2018

Szlakiem 10 ulic Gdańska, które mieszkańcy chcieliby zmienić

Zgłosiłem oliwską uliczkę do plebiscytu "Ulica do zmiany" i na fali tego wydarzenia wybrałem się dzisiaj na wycieczkę rowerową celem zobaczenia ich wszystkich. Oczywiście zachęcam do głosowania na zapomnianą Kaszubską (link - nie trzeba nawet podawać maila).

Jadąc około 40 km przez Gdańsk zobaczyłem 10 ulic, które przeszły wstępną weryfikację. Wszystkie te ulice są plamą na wizerunku miasta. A skoro zobaczyłem te uliczki jednego dnia w ciągu około 3 godzin to mogę mieć zdanie na temat tego, które z nich wymagają natychmiastowej zmiany.

Ulice do zmiany na mapie. Klikalna mapa i wszystkie zdjęcia w archiwum: link

Na początek krótko i konkretnie - ulicom wystawiłem szkolne oceny, przyjmując że ulica to uczeń:

Klonowicza - 2 (pilnie wzywa się opiekunów na poważną rozmowę wychowawczą)
Wejhera - 3 (ulica pozostawiona sama sobie nieraz błądzi i popełnia błędy, duże zaległości)
Beniowskiego - 3 (ulica zaniedbana z dużymi zaległościami, konieczna pomoc)
Kaszubska - 3 (ulica nie rozwija się w tempie okolicy, konieczna wizyta w poradni)
Wieżycka - 3 (ulica mimo sporych zaległości jest zaniedbana)
Winnicka - 3 (konieczne korepetycje, możliwe ADHD)
Browarna/Olejarna - 3+ (konieczne uporządkowanie kilku spraw)
Mickiewicza - 3 (ulica mimo atrakcyjnego położenia nie spełnia oczekiwań)
Sobótki - 4- (jest kilka spraw do poprawy, ale możliwości są duże i w zasięgu)
de Gaulle'a - 4- (duże możliwości do osiągnięcia, ale to wymaga pracy)

Po pierwsze - absolutnie - ulica KLONOWICZA w Dolnym Wrzeszczu (dawna wieś Zaspa, potem po prostu Kolonie - czyli taki niemiecki, przedwojenny program Mieszkanie Plus). To są ogródki działkowe, które niepostrzeżenie przechodzą w zabudowę miejską. I co tu kryć słabo im to "przechodzenie w miasto" wychodzi. Już domki na ogródkach działkowych wraz z asfaltowymi drogami wyglądają lepiej niż północny skraj ulicy Klonowicza. 

Klonowicza - za plecami stadion - niesamowity kontrast.
To nie jest miejska ulica. Na Klonowicza czułem się jak w jakimś zupełnie innym mieście, a lepsze było by określenie na przedmieściach przeciętnego powiatowego miasta w Polsce. Kilka rodzajów nawierzchni, chodniki jak ser szwajcarski albo w ogóle ich nie ma. Tu trzeba działać (!) i każde działanie niech będzie impulsem do dalszych zmian.

Klonowicza
Inne ulice to typowe zaniedbania urzędnicze. Kiedyś pobudowano domy, zbudowano drogę tymczasową i... zapomniano o tym by dzieła dokończyć. Tak jest na Wieżyckiej, która nie korzysta z rozwoju okolicy i nadal jest brukowano-gruntową drogą wiejską w wielkim mieście.  Podobnie jest na Wejhera gdzie infrastruktura jest, ale nikt o nią nie dbał i dzisiaj jest karykaturą przyjaznej przestrzeni. Mamy tam chodnik, który służy jako miejsce do parkowania prawych kół samochodu. Typowy przykład aneksji chodnika przez samochody. Teraz ciężko będzie to naprawić bo każda zmiana wymaga radykalnych działań i pieniędzy. Problemem tej ulicy jest długość. Remont chodnika sporo by kosztował (ok 250 tyś?), konieczne były by też nasadzenia lub gazony, a to wszystko kosztuje.

Słabo wygląda przestrzeń na Beniowskiego gdzie mamy potencjalnie wygodny chodnik (asfalt!) po którym mogłoby się i wygodnie iść i wygodnie jechać wózkiem. Problem w tym, że służy ten chodnik do cumowania samochodów. Dramat - bo to bardzo łatwo naprawić, ale problem jest taki, że musieli byśmy mieć sprawną, dobrze opłacaną Straż Miejską...

Sama ulica Mickiewicza, która zapewne wygra ten plebiscyt, ma rzeczywiście spore możliwości. Uporządkowana mogła by być salonem Dolnego Wrzeszcza i przedłużeniem Wajdeloty. Jest jednocześnie spośród tych dziesięciu ulic, ulicą chyba najbardziej cywilizowaną. Najmniej zmian według mnie wymaga ulica Sobótki - to są naprawdę detale, może trochę sprawę utrudnia nieregularny przebieg uliczki, ale ta uliczka już jest ładna. Z tych dziesięciu ulic to ją remontował bym jako ostatnią. Przedostatnią remontował bym chyba de Gaulle'a - niewiele tam trzeba naprawić, zabezpieczyć chodniki, dodać trochę zieleni i już.

Oby każda z ulic doczekała przebudowy i działań.




2 lipca 2018

Trzy miejsca Trójmiasta do których rzadko trafia masowy turysta

Wracam do przewodnictwa, także jest szansa na więcej turystycznych wpisów opisujących "Jakie jest Trójmiasto?". Dzisiaj na szybko wymieniam trzy miejsca do których masowy turysta raczej nie trafia. Oczywiście wybór jest subiektywny.

Po pierwsze Gdańsk:

Turyści rzadko udają się do piwnic Hali Targowej w Gdańsku a szkoda! Schodząc schodami trafiamy do piwnic gdzie królują sklepy mięsne. Na środku natomiast mamy wyeksponowane relikty średniowiecznej świątyni dominikanów. Połączenie sacrum i profanum. Świątynia w sklepie, dawniej miejsce pełne pobożności, dzisiaj głośne od gwaru konsumentów. Dla zainteresowanych są obok tablice wyjaśniające odsłonięte kamienie. Dla chcących dowiedzieć się czegoś więcej polecam "Piwnicę Romańską" - malutkie muzeum pełne mroku i jednocześnie kolorowego światła. Wejście do niego znajduje się w drewnianych budkach na pobliskim targowisku. Dalej czeka nas wędrówka do 800-letnich podziemi, które dawniej były klasztorną jadalnią.



29 stycznia 2017

Średni wiek mieszkańców Gdańska i Gdyni

Najciekawszy portal z wiadomościami z Trójmiasta zaprezentował wczoraj dane o średnim wieku mieszkańców dzielnic w Gdańsku i Gdyni. Prezentuje te same dane w nieco innej, mam nadzieję że wygodniejszej, formie.

 
Z danych tych wynika, że w Gdańsku mamy strefy młodych i starszych mieszkańców miasta. Ci pierwsi zamieszkują we wszystkich dzielnicach za obwodnicą (S6) oraz w dzielnicach południow-zachodnich (Jasień, Ujeścisko, Łostowice, Chełm). Najstarsi mieszkańcy zamieszkują północne tereny miasta rozpoczynające się od pasu VII Dwór-Strzyża-Brzeźno i ciągnące się do granic z Sopotem. Obrazuje to poniższa mapka ze słupkami średniego wieku mieszkańców:

Średni wiek mieszkańców dzielnic Gdańska - Opracowanie własne na podstawie danych Trójmiasto.pl
W Gdyni podobnie jest z dzielnicami za obwodnicą. Chwarzno i Wiczlino to właśnie dzielnice zamieszkałe przez najmłodszych Gdynian. Do tego grona należy doliczyć położony blisko obwodnicy Wielki Kack. Dzielnice w średnim wieku mieszkańców to przede wszystkim północne oraz południowe rejony miasta. Najstarsi mieszkańcy zamieszkują szeroko rozumiane centrum oraz Chylonię, Cisową, Witomino, Redłowo oraz Karwiny. Widać to na mapce poniżej:

Średni wiek mieszkańców dzielnic Gdyni na podstawie danych z artykułu na stronie Trójmiasto.pl.

28 stycznia 2017

Które centrum handlowe w Trójmieście jest największe?

        Największym centrum handlowym Trójmiasta jest od 2018 roku Forum Gdańsk. Przed powstaniem tego giganta była nim gdyńska Riviera lub centrum Handlowe na Szdółkach. Wszystko zależy od tego jak liczyliśmy powierzchnię. Centrum Riviera mieści się przy ulicy Kazimierza Górskiego 2 w Gdyni blisko przystanku SKM Gdynia Wzgórze św. Maksymiliana. Jeśli jednak Morski Park Handlowy oraz bezpośrednio z nim sąsiadujący Fashion House Outlet Centre będziemy traktować jako jedno centrum handlowe to będzie ono miało większą powierzchnię handlową w Trójmieście. Liczby można zobaczyć w ikonografice poniżej.

        Jeśli chodzi o nazewnictwo to parę słów wyjaśnienia. Nie zawsze oficjalna nazwa się przyjmuje. I tak niektóre centra handlowe to nazwa największego sklepu w środku. Poniżej lista zasłyszanych nazw:

16 lipca 2016

Powodzie wczoraj i dziś

Przy okazji ostatnich sztormów pojawiły się w mediach informacje o kolejnej powodzi w Gdańsku. Czy rzeczywiście Gdańsk jest narażony na powodzie? Czego powinniśmy się bać? Czy zimowych zatorów na Wiśle, czy gwałtownych ulew, czy też morskich sztormów? Przyjrzyjmy się temu problemowi.

Dawniej Gdańszczanie obawiali się zbierającej wody całej Rzeczpospolitej Wisły. Ujście dawnej Wisły nie wyglądało tak jak dzisiaj. Gdańsk został założony w miejscu ujścia Motławy do Wisły. A więc nad samą rzeką. Wielka woda z całej Polski nie płynęła na wprost Przekopem do Bałtyku, ale zakręcała ostro w lewo by dopłynąć do samego Gdańska. Taka sytuacja miała miejsce aż do XIX wieku.

Cyfrą 1 oznaczono dawną siedzibę książęcą.

  

23 grudnia 2015

Ranking murali na Zaspie według ocen gimnazjalistów

Trójmiasto jest miastem, w którym ze ścian blokowisk uczyniono galerię. Uczniowie z klas turystycznych w Gimnazjum nr 24 w Oliwie (polecam) podczas zajęć z turystyki właśnie tę galerię podziwiają. Korzystam ze szczerości i bezpośredniości młodzieży z całej szkoły i od zeszłego roku zbieram ich opinie o muralach na Zaspie. Dzięki ich świeżemu spojrzeniu mam już ponad 1500 opinii na temat każdego z tych dzieł.

    Oceny młodych turystów są dla mnie bardzo zaskakujące. Uczniów proszę najczęściej o ocenienie w skali szkolnej jak największej liczby murali. Każdą ocenę należy krótko uzasadnić. Dzięki temu mam możliwość klasyfikacji murali ze względu na to jak podobają się one uczniom. Wyniki tej klasyfikacji przedstawiam właśnie w tym wpisie. Tworzą one "muralową listę przebojów", która aktualizuje się z każdą kolejną grupą ankietowanych [link do zestawienia tabelarycznego]. 

Murale uszeregowano od najgorszego do najlepszego wg mediany (najczęstszych ocen), a następnie średniej arytmetycznej. Opinie młodzieży przedstawiono w kolorze niebieskim. W sumie uczniowie oceniali 59/60 murali. Dyptyk potraktowałem jako jeden mural. Do klasyfikacji nie wciągnąłem malowideł na wiatrołapach. 

Dla ułatwienia odbioru podaję hasła corocznych festiwali:

2009 - upamiętniano rocznice wybuchu wojny, okrągłego stołu, pierwszego koncertu rock'n'rollowego, śmierci Witkacego
2010 - Wolność w czasach kryzysu 
2011 - Miłość jest pokusą
2012 - Czy wszystko jest na sprzedaż?
2013 - Skąd przyszliśmy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?
2014 - Droga jest szczęściem
2015 - Każdy dzień jest ważny
2016 - Oczekiwanie

 No to zaczynamy!

25 sierpnia 2015

Czy możliwa jest "bornholmizacja" Gdańska?

Po odpoczynku na Bornholmie nic już nie jest takie samo. Przebywanie w tak przyjaznym dla człowieka środowisku uwydatnia to w jak nieprzyjaznym otoczeniu mieszkamy.

Co na Bornholmie zachwyca?
- spokojny ruch uliczny,
- liczne drogi rowerowe,
- drogi rowerowe tworzące sieć tras,
- pokojowe współistnienie aut, rowerów i pieszych.

Svaneke - rynek. Zwracam uwagę na współistnienie pieszych, rowerów, komunikacji miejskiej i samochodów.
Pokojowe współistnienie. Piesi, rowerzyści, autobusy, samochody. Wszyscy w jednym miejscu, bez budowania przejść dla pieszych z sygnalizacją.

2 lutego 2015

Jeszcze raz o dzielnicach w Gdańsku

Gdańsk jest podzielony na dzielnice. Podział ten kilkukrotnie już opisywałem (patrz etykieta: dzielnice). Wszystko przez to, że moim zdaniem, jest on w kilku miejscach dość kontrowersyjny (patrz tu). Raz, że dzielnice, jak sama nazwa wskazuje, dzielą miasto. Druga sprawa to to, że podział ten przebiega czasem między blokami i wewnętrznymi uliczkami. Stąd nieraz mieszkańcy nie wiedzą w jakiej dzielnicy żyją. Potoczne nazwy żyją swoim życiem. Do tego wkrada się polityka (podział na okręgi wyborcze) oraz biznes (nazwy stosowane przez deweloperów). W ten sposób w siatkę 34 dzielnic miasta, wplata się historia tych miejsc oraz współczesny ich rozwój.

Marzy mi się wielka ankieta, gdzie każdy z mieszkańców napisałby gdzie według niego mieszka. Gwarantuję że odpowiedzi były by ciekawe. Z mojego podwórka napiszę, że mieszkam w Starej Oliwie (takiego czegoś w oficjalnych spisach nie znajdziemy). Ale przymiotnik "oliwski" stosują osiedla położone na Strzyży oraz Przymorzu (dokładnie Przymorzu Małym).

Do lat 90. w mieście obowiązywał podział na jedynie 3 dzielnice:

stary podział 
  1. Śródmieście (tereny od Kiełpinka przez Emaus, Stare Miasto do Martwej Wisły i rafinerii oraz wszystko położone na południe od tych miejsc), 
  2. Portowa (tereny od Brzeźna przez Letnicę tereny stoczniowe, Przeróbkę, Stogi aż do Świbna),
  3. Wrzeszcz (tereny od Kokoszek przez Matarnię, Migowo, Suchanino, Zaspę oraz wszystko na północ od tych miejsc).

1 stycznia 2015

Ratuszowe symbole

Gdańsk jest niepowtarzalny. Nie ma w Polsce drugiego takiego miasta o takiej historii i takim układzie przestrzennym. Niepowtarzalne są wnętrza i jednym z takich wnętrz chciałem się dziś zająć. Sala Czerwona w Ratuszu Głównego Miasta uznawana jest za najwspanialsze pomieszczenie Gdańska. Jej strop to prawdopodobnie najbogatszy strop Polski.

Największym błędem podczas zwiedzania byłoby minięcie tej sali  bez zastanowienia. Tu trzeba przystanąć i przyjrzeć się chociaż kilku jej obrazom. Już sama ich liczba zdumiewa. Na ścianach mamy 21 obrazów, na stropie również ponad 20. Wszystko to układa się w logiczną całość, w przesłanie, które warto znać.

Najkrócej rzecz biorąc chodzi tu o to, że w sali tej obradowali radni i wnętrze miało być dla nich natchnieniem do dobrego rządzenia.

Całość obrazuje poniższy szkic:
Szkic obrazów Sali Czerwonej Ratusza Głównego Miasta - opracowanie Jakub Raciborski. Skróty wytłumaczyłem niżej w tekście.

12 września 2014

Zwiedzałem i oprowadzałem po Europejskim Centrum Solidarności - wrażenia

Wrzesień to pierwszy miesiąc działalności ECS w nowym gmachu. Ten kontrowersyjny z racji na koszt powstania budynek otworzył się dla zwiedzających 30 VIII 2014 roku. We wrześniu wstęp na wystawę stałą jest darmowy także korzystają z tego gdańszczanie i turyści przebywający w naszym mieście.

Osobiście w dniach 3-5 VIII urządziłem sobie "trójzwiedzanie". Pierwszego dnia poszedłem tam na rekonesans budynku, by w kolejnych dniach oprowadzać grupy z naszych wspaniałych klas turystycznych. Po tych testach przedstawiam tu moje wrażenia z wystawy:

1. Niebanalna architektura


Bryła budynku zrobiła na mnie dobre wrażenie. Biję się tu w pierś, ponieważ kilka lat temu widząc wizualizacje tego projektu byłem załamany ("że kloc, że silos, że w centrum, że obok zabytki"). Należę jednak do tych, którzy pozytywnie patrzą na nową architekturę i tak też odebrałem ECS. Ten budynek to wyjście stoczni na miasto. Na Placu Solidarności mamy teraz wrażenie, że ktoś postawił kawałek blachy nierdzewnej, z której może kiedyś powstanie jakiś statek. 

2. Ciekawa mała architektura

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...