Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morze. Pokaż wszystkie posty

24 lipca 2014

Gdańskie punkty widokowe - Westerplatte

Gdańsk obfituje w miejsca z pięknymi widokami. Duża zasługa w tym położenia geograficznego. Żyjemy na styki morza i lądu. Błękit Bałtyku łączy się z czerwienią dachów i przechodzi w zieleń lasów Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

Ten tekst to część cyklu opisującego gdańskie miejsca z ładnymi widokami. Takich miejsc w które zapraszam jest kilkadziesiąt. Niektóre bardzo znane. Sprzedawane są tam nawet bilety wstępu. Inne to zapomniane pagórki na obrzeżach dzielnic.

Zaczynamy!

Westerplatte - pomnik Obrońców Westerplatte

O Westerplatte słyszał chyba każdy Polak. To miejsce gdzie rozpoczęła się II wojna światowa zwiedzają bardzo licznie wszystkie grupy turystów. To miejsce trzeba odwiedzić. Z rzeczy związanych z obroną półwyspu w dniach 1-7 IX 1939 chciałbym tu tylko zaznaczyć na co szczególnie zwracam uwagę omawiając te walki:
- była to świetnie zorganizowana placówka obronna z wspierającymi się placówkami i wartowniami,
- koszary przetrwały wojnę, zniszczono je po wojnie,
- walki na Westerplatte nie trwały 24h/dobę, ale było to kilka szturmów dziennie,
- wielka rola kpt Franciszka Dąbrowskiego, który faktycznie dowodził obroną.

Kiedy w latach sześćdziesiątych zaczęto prace upamiętniające obronę Westerplatte, postawiono na monumentalizm i symbolizm. Centralnym obiektem tego placu pamięci stał się wielki pomnik na kopcu oraz pusty plac przed nim z przejmującym napisem: "Nigdy więcej wojny". Zwracam uwagę na to, że pomnik ten upamiętnia nie tylko Obrońców Westerplatte, ale głównie żołnierzy polskich walczących na wszystkich frontach. Można nawet powiedzieć, że znaczenie walki Westerplatczyków minimalizowano. W miejscu gdzie zginęło ich najwięcej (cmentarz w miejscu Wartowni nr V) przez lata władze ustawiały radziecki czołg. W ten sposób najważniejsze miejsce na półwyspie stało się placem zabaw.
                         
                                                                                   SUWAK PRZEŹROCZYSTOŚCI

Powyższa "nowa-stara mapa" pozwala się przełączać między dzisiejszą mapą a planem obrony Westerplatte wziętym z komiksu "Westerplatte - załoga śmierci". Zwracam uwagę na to, że kopiec z pomnikiem dawniej znajdował się na polu walki w pobliżu placówki Przystań, a wartownia nr I została przesunięta - gdyby nie to mieściła by się na parkingu za płotem. Wojny i PRL nie przetrwały Kasyno, Willa Oficerska oraz Wartownia nr V.

Dopiero od kilku lat czynione są starania by Westerplatte oddychało historią. Stąd kilka miejsc z planszami historycznymi oraz nowy szlak turystyczny wzdłuż dawnych torów. Droga jest daleka, ale kierunek słuszny.

W ten sposób, prócz historii, Westerplatte jest pełnym zieleni parkiem. Możemy tu spacerować po betonowych wygodnych alejkach i czuć morski klimat Gdańska. Bo rzeczywiście Westerplatte to półwysep. Z trzech stron woda.

Z ponad dwudziestometrowego kopca roztacza się ciekawy widok. Na pierwszym planie mamy Martwą Wisłę, Nabrzeże Oliwskie w Nowym Porcie z Latarnią Morską i Kapitanatem Portu. Dalej widać kościoły Franciszkanów i św. Jadwigi oraz stadion PGE Arena.



Dojazd na Westerplatte od strony Wrzeszcza i Oliwy jest dość trudny. Możemy go sobie skrócić płynąć promem Nowy Port - Wisłoujście, ale ulgę poczujemy dopiero po wybudowaniu w pobliżu tego miejsca tunelu. Dojście pod sam pomnik też zajmuje kilka minut, dodatkowo wejście na kopiec poprowadzone jest "ślimakiem" także dla osób o słabej kondycji może być sporym utrapieniem.

22 lipca 2014

Gdańskie punkty widokowe - Latarnia Morska w Nowym Porcie

Gdańsk obfituje w miejsca z pięknymi widokami. Duża zasługa w tym położenia geograficznego. Żyjemy na styki morza i lądu. Błękit Bałtyku łączy się z czerwienią dachów i przechodzi w zieleń lasów Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

Ten tekst to część cyklu opisującego gdańskie miejsca z ładnymi widokami. Takich miejsc w które zapraszam jest kilkadziesiąt. Niektóre bardzo znane. Sprzedawane są tam nawet bilety wstępu. Inne to zapomniane pagórki na obrzeżach dzielnic.

Zaczynamy!

Latarnia Morska w Nowym Porcie

Latarnia powstała w 1894 roku i wpisuje się w całą długą historię latarnictwa w Gdańsku. W XV wieku przy ujściu Wisły do morza istniała wieża z zapalanym na jej szczycie ogniem. Do dzisiaj tę wieżą strażniczą, pełniąca wówczas funkcję latarni morskiej możemy zwiedzać udając się do Twierdzy Wisłoujście. W wyniku nanoszenia piachu przez Wisłę zmienił się bieg rzeki. Zaczęła powstawać "płyta" poprzecinana kanałami ujściowymi Wisły. Tak właśnie powstało Westerplatte, czyli "zachodnia płyta". To tu przeniosło się strategiczne miejsce jakim było ujście Wisły. Dlatego w XVIII wieku latarnie morskie zaczęły powstawać w Nowym Porcie. Opisywana latarnia to niemal kopia latarni w Cleveland w USA. 

Latarnia służyła 90 lat. Jej rolę w 1984 roku przejęła najmłodsza polska latarnia - latarnia w Porcie Północnym. Latarnia w Nowym Porcie miała jednak szczęście, że trafiła na Jacka Michalaka - prawdziwego miłośnika latarnictwa, który wyremontował obiekt i uczynił z niego turystyczna atrakcję Gdańska. Latarnia szczyci się kulą czasu, która jest tym na co wskazuje nazwa - kulą wskazującą czas. Dzięki niej o godzinie 12 statki mogły regulować swoje chronometry. Za ciekawostkę należy również uznać, tablicę z mocno przesadzoną informacją, że strzał z okien latarni rozpoczął II wojnę światową. 

Pod latarnię można spokojnie przyjechać samochodem, a nawet autokarem. Mieści się ona przy nabrzeżu Oliwskim, przy Terminalu Pasażerskim. Widoki z niej są wyjątkowe:

Widok z latarni, zdjęcie z 2010 roku.

Widok z latarni, zdjęcie z 2010 roku.

Widać z niej m.in.:
- ujście Martwej Wisły do Zatoki Gdańskiej,
- półwysep Westerplatte,
- falowiec w Nowym Porcie,
- basen portowy (Basen Władysława IV),
- kapitanat portu,
- promy pasażerskie pływające na trasie do Nynashamm koło Sztokholmu

Wstęp na latarnię jest płatny. Dla niektórych ograniczeniem będą kręte schody. Polecam latarnię, a choćby jej okolicę. Z dołu też jest niezły widok, widać promy, pomarańczowe holowniki, pomnik na Westerplatte. to stąd omawia się walki na Westerplatte jeśli grupa nie ma czasu na dojazd na miejsce.

21 lutego 2014

Czy Trójmiasto leży na Kaszubach?

 Trójmiasto jest związane z Kaszubami. Ale czy leży na Kaszubach? I tak, i nie.

Zależy jak rozumiemy Kaszuby. Czy kulturowo, czy przyrodniczo, czy geograficznie? Język kaszubski bardzo trudno usłyszeć na trójmiejskiej ulicy. Powiedziałbym, że to nawet niemożliwe. No może poza potocznym potakiwaniem: Jo!. Język ten można usłyszeć na kaszubskich wsiach w okolicy Kościerzyny i Kartuz. Zresztą kiedyś taką kaszubską wsią była Gdynia, ale olbrzymi napływ ludności przed wojną zatarł całkowicie kaszubski charakter Gdyni. 
Mapka ze strony Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego

7 lutego 2014

Czy ze stacji kolejowej w Sopocie/Gdańsku/Gdyni daleko jest nad morze/molo ?


Jeśli chcemy pociągiem jechać nad morze to Trójmiasto jest dobrym wyborem. Ze stacji dalekobieżnych polecam wysiąść w Sopocie. Ze stacji jest jedynie 950 metrów nad ogólnodostępną, piękną plażę. 


Na molo w Sopocie wchodzimy ze Skweru Kuracyjnego, który znajduje się 200 metrów za Placem Przyjaciół Sopotu przy Placu Zdrojowym. Z trafieniem tu nie powinno być żadnego problemu. Wystarczy iść deptakiem za tłumem.

Tu trasa w google maps.


Z przystanków Szybkiej Kolei Miejskiej polecam przystanki w Sopocie - Kamiennym Potoku (600 metrów, na plażę około 15 minut piechotą), Gdyni - Orłowie (900 metrów, jakieś 15 minut piechotą na plażę), Gdyni - Wzgórzu Św. Maksymiliana (1,4 km, 20 minut piechotą) i Sopocie - Wyścigach (1,4 km, 20 minut piechotą).

Na plażę z dworca w Gdyni-Głównej jest około 20-25 minut piechotą.

Jeśli chcemy dotrzeć nad morze z przystanków kolejowych w Gdańsku i z pozostałych stacji w Gdyni najlepiej wspomóc się komunikacją miejską. Na plażę w Brzeźnie z dworca w Gdańsku dojedziemy tramwajem nr 3 (około 35 minut). Trochę krócej zajmie nam dojazd tramwajem nr 8 do plaży na gdańskich Stogach (tramwaje nr 3 i 8, około 26 minut jazdy). Są również opcje wykorzystujące inne stacje kolejowe: z dworca w Gdańsku-Wrzeszczu tramwajem nr 5 dojedziemy nad morze w około 25 minut, a z dworca w Gdańsku-Oliwie nad morze jedzie się tramwajem około 10 minut - tu trzeba jednak jakieś 2x5 minut iść na przystanek i na plażę.

Polecam przede wszystkim pomyśleć i używać technologii, które ułatwiają nam podróżowanie np. jakdojade.pl, rozkladzik.pl, czy też stronę komunikacja.trojmiasto.pl.



Z pięćset metrów, czyli mola w Trójmieście

Z pięćset metrów, czyli mola w Trójmieście

W Trójmieście mamy nie tylko molo sopockie!

Owszem sopockie jest najbardziej znane. Ba! Jest również najdłuższym drewnianym molem w Europie. Najdłuższe betonowe molo na świecie znajduje się w Southend-on-Sea w Anglii nad Morzem Północnym. Liczy  2 158 metrów i jeździ po nim kolejka.
W Trójmieście mamy 3 mola drewniane: w Gdańsku (w Brzeźnie), w Sopocie i w Gdyni (Orłowo). Oprócz tego w Gdyni mamy kilka mol betonowych. 

Historia ich powstania to bądź względy gospodarcze, bądź turystyczne. Krótko tu wspomnę o molach nieistniejących. W Gdyni, kiedy była ona jeszcze małą wsią istniał pomost drewniany tłumnie odwiedzany przez turystów, oprócz tego takie pomosty były też w Jelitkowie (pozostał plac przed restauracją Parkowa), w centrum Brzeźna (pozostała betonowa podstawa) oraz w Westerplatte. 
Wojna niestety zniszczyła te mola. Po wojnie powstało jedynie w nowym miejscu molo w Brzeźnie (rok 1997).

Także obecnie odwiedzając Trójmiasto mamy trójwybór. Każde ma swoją specyfikę, molo w Orłowie np. różni się krajobrazowo od pozostałych.
Slajd pokazujący długość moli w Trójmieście. Opracowanie własne.

Dla porównania podaję również orientacyjne długości innych molo w Polsce: (w metrach)
- Jastarnia 222 (199 nad wodą)
- Jurata 300 (294 nad wodą)
- Kołobrzeg 202 (150 nad wodą)
- Międzyzdroje 130 (101 nad wodą) - podobno w 2004 roku przedłużono je do 395 m

Mola niemieckie (wybór dowolny):
- Heringsdorf (GER) 462 (358 nad wodą)
- Bansin (GER) 294 (200 nad wodą)
- Koserow (GER) 264 (194 nad wodą)
- Zinnowitz (GER) 314 (262 nad wodą)
- Krummin (GER) 192 (190 nad wodą) - pomost nad zalewem
- Lubmin (GER) 350 (295 nad wodą)
- Göhren na Rugii 283 (206 nad wodą)
- Sellin na Rugii 384 (279 nad wodą)
- Binz na Rugii 368 (307 nad wodą)
- Zingst 268 (200 nad wodą)
- Prerow 404 (319 metrów nad wodą)
- Wustrow 275 (164 metrów nad wodą)
- Graal-Müritz 350 (282 nad wodą)


I na koniec krótki opis naszych molo:

Molo w Sopocie:

marinasopot
moloswop












- liczy ponad 500 metrów (512 metrów z czego 448  nad wodą)
- jego początku to XIX wiek, obecna forma od 1927 roku
- płatne w sezonie
- najdłuższy pomost drewniany w Europie
- najdłuższe molo w Polsce
- przystań żeglugi
- w przyszłości marina jachtowa

Molo w Orłowie:

 
orlwoo

- pięknie położone u stóp Klifu Redłowskiego
- długość 180 m (173 nad wodą)
- do niedawna na brzegu działał Letni Teatr na Plaży
- ulubione miejsce paralotniarzy
- skwer z ławeczką Antoniego Suchanka
- miejsce katastrofy lotniczej z 1936 roku
- w pobliżu domek Żeromskiego

Molo na Zaspie / w Brzeźnie:


- najmłodsze trójmiejskie molo
- powstało 1997 roku
- długość 148 metrów (93 nad wodą)
- w sąsiedztwie promenada spacerowa oraz trasa rowerowo-rolkowa
- 500 metrów w stronę Brzeźna pozostałości po starym molo


Komentarze:

21 czerwca 2010 godzina 21:44 joozek
swietne!!
warto dodac ze w Brzeznie rowniez bylo molo drewniane z przebieralniami i restauracja. niestety w bodajze drugiej polowie lat 80tych splonelo :(

21 czerwca 2010 godzina 23:35 jacekk
Jednym słowem, potwierdzasz, że już lato i że udać się nad morze pora :)
a czym byłoby morze bez spacerów jego brzegiem, słuchania szumu fal i obserwowania zachodów słońca. a do tego molo fajnie urozmaica krajobraz.

pozdrawiam
www.foto.pwsk.pl

Sopockie molo po sezonie za to z mariną.

    Gorąco polecam wizytę na sopockim molo! Zwłaszcza po sezonie! Wejście na ten najdłuższy drewniany pomost Europy to spory wydatek, natomiast spacer w ciepły wiosenny/jesienny dzień też należy do przyjemności.
Tłumzgóry

    Sezon turystyczny właśnie się kończy. Na ulicach panowali turyści, a deptaki i plaże pełne były sezonowych pokus. Mogliśmy marudzić na zatłoczone ulice, wyższe ceny oraz tradycyjnie na pogodę. Lato nie było zbyt łaskawe dla branży turystycznej. Kapryśna pogoda nie pozwoliła nam się przyzwyczaić do upałów.  Są też jednak pozytywy kończącego się lata. Wstęp na molo w Sopocie jest już bezpłatny :)  1

    Molo to nie tylko drewniany pomost. To również tereny spacerowe wokół niego, pijalnia z pięknym widokiem na morze, latarnio-komin oraz niezliczone kramy sprzedające pamiątki. Warto się tam wybrać. Nową atrakcją mola jest otwarta w lipcu  marina jachtowa2. Zmieniło się również otoczenie mola. Turystów przywita nowy bizantyjsko-chiński (!) w stylu budynek Domu Zdrojowego. Z mola zobaczymy nie tylko Grand Hotel, ale również nowy Sofitel. Miejsce to od otwarcia mariny jachtowej zyskało naprawdę dużo.

    Molo liczące ponad 500 metrów długości to najdłuższy drewniany pomost w Europie. Więcej o molach w Trójmieście znajdziesz w tym [klik] wpisie.

marina

   Spacer po molo to  w sumie ponad 1 kilometrowy spacerek. Jeśli chcemy pooglądać żaglówki przy marinie to dystans wydłuża się do 1300 m. Jeśli zaś chcemy zajść na wszystkie zakamarki pomostu (ostroga boczna, głowica, marina z obu stron) to proszę się przygotować na ponad 2200 metrowy spacer.

    Marina na końcu mola może pomieścić nawet 100 jednostek. Ceny postoju, kształtujące się na poziomie minimum 30 zł za 1 dzień, można zobaczyć na oficjalnej stronie. Zdaje się, że zaporowa cena postoju spowodowała, że do mola w Sopocie przypływają naprawdę piękne jednostki.

    O atrakcjach mola można by się jeszcze długo rozpisywać. W sezonie czynne jest tam kino letnie pod gwiazdami. Odbywają się tam również koncerty oraz zawody sportowe (np. skok o tyczce).

    Od lat  z mola można w sezonie popłynąć na Półwysep Helski. Tramwajem...
Koszt takiego rejsu (pardon przejażdżki) to 9/18 złotych. Tramwaj (...statek) odjeżdża (...odbija) o 11, 15 i 19. Z Helu można wrócić kursem o 13 i 17.


1 Od maja do września wstęp na sopockie molo był płatny. W sezonie 2011 bilet (3,5/5,5 zł) był konieczny do wejścia na pomost w godzinach od 8 do 20 (maj, wrzesień), 21 (czerwiec), 23 (lipiec i sierpień). Dzieci do lat 5 wchodziły za darmo, grupy turystyczne liczące powyżej 15 osób mogły liczyć na 10% ulgę. W 2012 i 2013 cena za wstęp wynosi 3,5/7 zł. Dostępna opcja biletu rodzinnego za 17,5/19 zł (2+2,2+3). W 2014 płatny wstęp na molo jest w okresie od 26 kwietnia do 28 września. Cena wzrosła do 4/7,5 złotego za bilety ulgowe/normalne. Cena biletu rodzinnego pozostała taka sama.
2 ponad 2 miesiące opóźnienia podczas to których i tak pobierano opłaty za wstęp


.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...