Obserwuję trójmiejskie media. Przez kilka miesięcy obserwowałem trójmiejską scenę polityczną oraz jej obraz w mediach. Dzięki temu można było sobie wyrobić zdanie, które z nich sprzyjają danej stronie sporu politycznego. Dobrą okazją były przede wszystkim różnego rodzaju ankiety i sondy internetowe. Dlaczego? Bo skłaniały swoich użytkowników do pokazywania swoich preferencji politycznych. Skrzętnie to notowałem i teraz mogę przedstawić liczby.
Oto wykres przedstawiający błędy ośrodków badania opinii publicznych oraz sond na stronach internetowych w porównaniu do ciągle aktualizowanych wyników wyborów w dniu 21 października:


