Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasto. Pokaż wszystkie posty

5 lipca 2016

Banały o rozwoju miasta - część druga o płotach i dezurbanizacji

Przyznam się Wam, że jakieś 3-5 lat temu zacząłem zupełnie inaczej postrzegać miasto. Kiedyś tylko w nim żyłem i pracowałem. Teraz także mi na nim zależy. I nie jest to wcale przyjemne uczucie. Przepełnione jest codziennym bólem nad przestrzenią, nad planowaniem, nad wizją urzędników. Boli także przedzieranie się przez mózgi społeczeństwa, które oczekuje prostych i wygodnych rozwiązań. 

Poniżej przedstawiam banały których większość niestety nie chce przyjąć do siebie. Pierwsza część była jakiś czas temu. Dzisiaj czas na część drugą.

  • Grodzenia osiedli są złe

Grodzenia osiedli w Polsce to prawdziwa plaga. Jak bardzo są szkodliwe, przekonał się każdy kto chciał iść na spontaniczny spacer po nowo wybudowanym osiedlu i skończył on się spacerem wzdłuż siatki ogrodzenia. Także ten, który z daleka widział cel swojej podróży, ale wcześniej musiał rozwiązać labirynt w terenie: "Którędy do wejścia?". 
Ale nie zawsze płot wokół budynku jest zły. Grodzenie ma sens przede wszystkim na wsi. Wówczas zabezpieczamy nasz żywy inwentarz przed ucieczką z podwórka. Zwierzęta nie zrozumieją tabliczki: "Nie wybiegać na jezdnię!", "Nie leżeć na chodniku" - trzeba im tę przestrzeń odpowiednio zorganizować. W więzieniu też nie wystarczy tabliczka "Zakaz opuszczania celi". Muszą być kraty i strażnice wojskowe. Niestety nasze miasta coraz bardziej przypominają wybiegi dla dzikich zwierząt lub więzienia ze strażnicami.

Płotoza na Grunwaldzkiej
Płot postawiony "na wypadek gdyby blok chciał uciec z działki".

29 kwietnia 2016

Banały o rozwoju miasta, w które niestety mało kto wierzy - część pierwsza: "Dwupasmówki, piesi i chodniki"

Przyznam się Wam, że jakieś 3-5 lat temu zacząłem zupełnie inaczej postrzegać miasto. Kiedyś tylko w nim żyłem i pracowałem. Teraz także mi na nim zależy. I nie jest to wcale przyjemne uczucie. Przepełnione jest codziennym bólem nad przestrzenią, nad planowaniem, nad wizją urzędników. Boli także przedzieranie się przez mózgi społeczeństwa, które oczekuje prostych i wygodnych rozwiązań. 

Poniżej przedstawiam banały których większość niestety nie chce przyjąć do siebie. Dzisiaj tylko część pierwsza. Niestety takich banałów mam jeszcze długą listę.

Pierwszy banał:
  • Szerokie, wygodne jezdnie idące przez centra miast niszczą miasto
  • Podwale Przedmiejskie
    Podwale Przedmiejskie jest przyjazne samochodom, ale nie mieszkańcom.

4 listopada 2014

Przestrzeń w Oliwie, we Wrzeszczu i Gdańsku na podstawie konferencji "Pracownia Miast"

W Olivia Business Centre (OBC) odbyła się wczoraj konferencja na temat przestrzeni w mieście i jego centrum, z cyklu "Pracownia Miast - Gdańsk". Skorzystałem z oliwskiego sąsiedztwa biurowców i udałem się tam by posłuchać wypowiedzi gości. Niektóre głosy były na prawdę ciekawe. W dyskusji wzięli udział m.in. Mariusz Czepczyński, Jacek Friedrich, Maciej Grabski, Gabriela Rembarz oraz Marcin Woyciechowski. Poniżej przedstawiam co ja wyniosłem z konferencji. Nie liczę tu wyniesionego w brzuchu bardzo dobrego gulaszu. Głównym oparciem są jednak poczynione tam notatki.

OBC - widok z tarasu

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...