Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komunikacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komunikacja. Pokaż wszystkie posty

28 grudnia 2018

Czy rower może zastąpić samochód? Nie.

Nie musicie dziękować, że już w tytule zawarłem treść artykułu. Poniżej rozwinięcie na podstawie moich obyczajów komunikacyjnych w minionym 2018 roku.

Wstęp - kilometraż wycieczek rowerowych w 2018 roku

W minionym roku na dwóch kółkach przejechałem jakieś 1700 km. Wiem, że dla sportowców to jakaś żenująca wartość, dla mnie jednak nie. Przecież to jest średnio 4 km dziennie. U mnie to się zgadza bo na rower wsiadałem prawie 200 razy. Średnio wychodzi po 8 km co drugi dzień. Najdłuższa wycieczka liczyła jakieś 70 km (Oliwa-Wyspa Sobieszewska-Przekop Wisły-Oliwa) i wróciłem z niej niemal wypoczęty. Co innego z wycieczką z Oliwy do Wejherowa. Tu niechcący zmordowałem się i musiałem zmienić trasę na mniej ambitną. 

Rowerowe wycieczki w 2017 roku
Rowerowe wycieczki w 2018 roku

27 grudnia 2016

Park Oliwski przestał istnieć - tłum zadeptał trawniki w części francuskiej


Od razu tłumaczę, że tytuł ma jedynie zwrócić uwagę na totalne olewanie kondycji naszych trawników. Park Oliwski nadal istnieje, ale ma dużo mniej zieleni, niż miał jeszcze miesiąc temu. 

A wszystko dzięki nowym iluminacjom składającym się z pół miliona lampek. Inicjatorem tej akcji nie jest żadna oliwska organizacja, ale Fundacja Gdańska, znana przede wszystkim z Encyklopedii Gdańskiej i Olimpiady Wiedzy o Gdańsku. Projekt wykonała firma Multidekor. Iluminacje odpalono 17 grudnia i całość okazała się wielkim sukcesem. Frekwencja była i jest nadal olbrzymia. Okres świąteczny dodatkowo przyciągnął mieszkańców do oświetlonego parku. 

Takiej liczby odwiedzających Park Oliwski jeszcze nie widziałem. Letnia impreza z koncertami "Mozartiana", którą oskarżano o zadeptywanie trawników przy okazji koncertów, to przy teraźniejszej akcji nic. Iluminacje oglądało jednocześnie tysiące ludzi przebywających na niewielkim 15 ha obszarze parku. Najwięcej ludzi przemieszczało się tam gdzie iluminacje były najbardziej efektowne, czyli w części francuskiej wraz z aleją ku wieczności będąca dawnym widokiem na morze. Większość spacerujących robiła zdjęcia lub tzw. samoj. selfie, przez co przedarcie się przez ten tłum przypominało slalom.

No i niestety tu muszę ponarzekać na naszą kulturę. Tłum nie sprzyja robieniu zdjęć, dlatego oglądający masowo zaczęli wchodzić na trawniki. Rodziny z dziećmi, pary przed świetlną fontanną i kwiatem lilii nic sobie nie robili z trawników i masowo zadeptywali je. Skalę tego zjawiska niech zobrazują te marnej jakości zdjęcia:

Na zdjęciu około 20 "deptaczy" trawników. Po prawej selfie, na pierwszym planie rodziny z dziećmi. Zdjęcie z 17 grudnia 2016 roku.

19 listopada 2016

Porażka za porażką, czyli wizje miasta dla ludzi w zderzeniu z naszą rzeczywistością

Wstęp:

Pamiętam kilka lat temu wziąłem udział w wykładzie Tomasza Rozwadowskiego pt. "Ekometropolia". Nie chodziło tam raczej o ekologię i rozwój rezerwatów przyrody w mieście, ale głównie o kwestie urbanistyczne i przyszły rozwój miast. Poruszono tam wiele problemów i pamiętam, że relacjonując ten wykład i dyskusję po wykładzie było o czym opowiadać.

   


14 października 2015

Spóźniony miesiąc wpis o Europejskim Dniu bez Samochodu - czyli pierwsza przejażdżka PKM

Miesiąc temu (22 września) obchodziliśmy "teoretycznie" Europejski Dzień bez Samochodu. Wiadomo, że święto świętu nie równe. Każdego dnia coś świętujemy. W tym tygodniu mamy np. Dzień Deseru, Nauczyciela, Niewidomych, Żywności, czy Bezpiecznego Komputera. Czym to święto się różniło od pozostałych?

22 września wszyscy kierowcy z Trójmiasta posiadający dowód rejestracyjny mogli za darmo korzystać z komunikacji miejskiej. To świetny sposób, żeby przypomnieć sobie dawne czasy gdy byliśmy zmuszeni do korzystania z autobusów, SKM i tramwajów. Czasy się zmieniły i możliwości zakupu samochodu są o wiele większe. Dzisiaj w miarę sprawny samochód można nabyć za parę tysięcy. To w zupełności starczy do codziennych dojazdów do pracy, na studia, czy do sklepów. To właśnie doprowadziło do zakorkowania się ulic w mieście oraz do zamiany ulic, chodników i zieleni w dzikie parkingi (tu więcej). Sama komunikacja miejska także się zmieniła. Nadal jest znacznie niedoinwestowana, ale to już zupełnie co innego niż 20 lat temu.

25 sierpnia 2015

Czy możliwa jest "bornholmizacja" Gdańska?

Po odpoczynku na Bornholmie nic już nie jest takie samo. Przebywanie w tak przyjaznym dla człowieka środowisku uwydatnia to w jak nieprzyjaznym otoczeniu mieszkamy.

Co na Bornholmie zachwyca?
- spokojny ruch uliczny,
- liczne drogi rowerowe,
- drogi rowerowe tworzące sieć tras,
- pokojowe współistnienie aut, rowerów i pieszych.

Svaneke - rynek. Zwracam uwagę na współistnienie pieszych, rowerów, komunikacji miejskiej i samochodów.
Pokojowe współistnienie. Piesi, rowerzyści, autobusy, samochody. Wszyscy w jednym miejscu, bez budowania przejść dla pieszych z sygnalizacją.

7 czerwca 2014

Już prawie mamy wspólny trójmiejski bilet

Trójmiasto jest podzielone. Przez to w całym obszarze okolic Trójmiasta mamy kilku prezydentów (Gdańsk, Sopot*, Gdynia, Wejherowo), kilku burmistrzów (Reda, Rumia, Pruszcz Gdański) i setki radnych. Mamy również wiele systemów komunikacji miejskiej. Do tego dochodzą koleje państwowe oraz nasza lokalna "kolejka", czyli Szybka Kolej Miejska. W efekcie mamy nieprzyjazny system przenikających się taryf i przepisów dotyczących kolei, trolejbusów, tramwajów i autobusów. Marudzić można by długo, ale pojawiają się nutki optymizmu.

18 marca 2014

Uczciwi żyją wokół nas

Trójmiasto pełne jest uczciwych ludzi. Oto przykład:

Już z okna zauważyłem, że na samochodzie ktoś mi włożył za wycieraczkę białą kartkę. Myślałem, że może skup aut albo cwaniaki handlujące dywanami. Wychodząc do pracy wziąłem tę kartkę a tam:


Zadzwoniłem do pana Andrzeja. Ramkę już kupił, dziś wieczorem ją wymieni. Mógł zignorować, mógł uciec, mógł machnąć ręką. Chodzi przecież o drobnostkę kosztującą może 20 złotych. Człowiek z klasą!


7 lutego 2014

Jak trafić i gdzie wysiąść?

Na tzw. "Starówkę", Długi Targ i pod fontannę Neptuna - wysiąść należy na stacji Gdańsk Główny i iść w stronę wysokich wież Kościoła NMP i Ratusza Głównego Miasta.  Tu widok ulicy.




Podróżujący na lotnisko niech spod Dworca PKP (Gdańsk Główny) wsiądą w autobus nr 210 i jadą około ~35 minut (14 przystanków). Jako, ze rozkłady jazy często się zmieniają polecam do sprawdzenia tego typu wiadomości serwis jakdojade.pl. Od czasu gdy zreformowano numerację tramwajów w Gdańsku sam z niego korzystam.

Jak trafić na Jarmark św. Dominika?


Koleją trzeba wysiąść na stacji Gdańsk Główny i iść w kierunku południowo-wschodnim jakieś 15 minut. Wychodząc głównym wyjściem z dworca należy iść w kierunku kina Krewetka. Polecam również spojrzeć w górę i odszukać najwyższe wieże miasta (Ratusz Głównomiejski i Kościół Mariacki) oraz udać się w tą stronę.
Jarmark usadawia się zawsze w sierpniu na ulicach Głównego Miasta. Gdzie jest Główne Miasto pisałem tu.

Gdzie wysiąść gdy chcemy jechać na ul. Przemysłową w Gdańsku?

Polecam Google Maps, gdyż kolejką (SKM) bezpośrednio tam nie dojedziemy. Jest kilka opcji. Można wysiąść w Gdańsku Głównym, Gdańsku Stoczni, Gdańsku Politechnice oraz w Gdańsku Wrzeszczu i przesiąść się na tramwaj nr 5. Uwaga numeracja z uwagi na remonty dość często się zmienia, dlatego zalecam spojrzeć w rozkład.

Aktualny rozkład polecam sprawdzić na jakdojade.pl


Czy ze stacji kolejowej w Sopocie/Gdańsku/Gdyni daleko jest nad morze/molo ?


Jeśli chcemy pociągiem jechać nad morze to Trójmiasto jest dobrym wyborem. Ze stacji dalekobieżnych polecam wysiąść w Sopocie. Ze stacji jest jedynie 950 metrów nad ogólnodostępną, piękną plażę. 


Na molo w Sopocie wchodzimy ze Skweru Kuracyjnego, który znajduje się 200 metrów za Placem Przyjaciół Sopotu przy Placu Zdrojowym. Z trafieniem tu nie powinno być żadnego problemu. Wystarczy iść deptakiem za tłumem.

Tu trasa w google maps.


Z przystanków Szybkiej Kolei Miejskiej polecam przystanki w Sopocie - Kamiennym Potoku (600 metrów, na plażę około 15 minut piechotą), Gdyni - Orłowie (900 metrów, jakieś 15 minut piechotą na plażę), Gdyni - Wzgórzu Św. Maksymiliana (1,4 km, 20 minut piechotą) i Sopocie - Wyścigach (1,4 km, 20 minut piechotą).

Na plażę z dworca w Gdyni-Głównej jest około 20-25 minut piechotą.

Jeśli chcemy dotrzeć nad morze z przystanków kolejowych w Gdańsku i z pozostałych stacji w Gdyni najlepiej wspomóc się komunikacją miejską. Na plażę w Brzeźnie z dworca w Gdańsku dojedziemy tramwajem nr 3 (około 35 minut). Trochę krócej zajmie nam dojazd tramwajem nr 8 do plaży na gdańskich Stogach (tramwaje nr 3 i 8, około 26 minut jazdy). Są również opcje wykorzystujące inne stacje kolejowe: z dworca w Gdańsku-Wrzeszczu tramwajem nr 5 dojedziemy nad morze w około 25 minut, a z dworca w Gdańsku-Oliwie nad morze jedzie się tramwajem około 10 minut - tu trzeba jednak jakieś 2x5 minut iść na przystanek i na plażę.

Polecam przede wszystkim pomyśleć i używać technologii, które ułatwiają nam podróżowanie np. jakdojade.pl, rozkladzik.pl, czy też stronę komunikacja.trojmiasto.pl.



Jak trafić na stadion w Gdańsku ? Jak dotrzeć do PGE Areny?

Trójmiasto jest sportowe.

Gdański stadion jest położony w nieco zapomnianej dzielnicy Gdańska - Letniewie (na mapach i dokumentach "Letnica"). Oficjalny adres to ul. Pokoleń Lechii Gdańsk 1 (boczna od Uczniowskiej). 

Stadion zbudowano w pobliżu skrzyżowania ul. Marynarki Polskiej z ul. Uczniowską. Aby dojść do niego ze stacji SKM-Politechnika należy pokonać 2,3 km. Jeśli chcemy podjechać do stadionu tramwajem to wysiadamy na przystanku PGE ARENA Gdańsk.

Odległości:
- od dworca Gdańsk-Główny 6 km
- od przystanku tramwajowego przy ul. Marynarki Polskiej 800 m
- od przystani promowej w Nowym Porcie 3,8 km

Organizacja komunikacji miejskiej w poblizu stadionu często się zmienia, tak więc polecam śledzić oficjalne informacje PGE Areny oraz komunikaty przed poszczególnymi meczami. Dojazd codzienną komunikacją możesz sprawdzić za pomocą poniższej mapki:








Gdzie znajduje się dworzec PKS w Gdańsku?

Dworzec PKS znajduje się na ul. 3 Maja w Gdańsku.
Tu więcej informacji:


Komunikacja


Podróżowanie po Trójmieście nadal należy do rzeczy skomplikowanych. Trzy miasta, kilka firm przewozowych, różne bilety...


Poniższy poradnik mam nadzieję, że choć trochę to ułatwi.


Kręgosłup komunikacyjny Trójmiasta. Jednocześnie najtańsze i najszybsze podróżowanie między miastami Trójmiasta oraz Słupskiem, Wejherowem i Tczewem. Bilety tradycyjne kupujemy w kasach kolejowych oraz kioskach ruchu w pobliżu stacji. Bilety te kasujemy w kasownikach. Kiedyś mówiło się o nich "żółte kasowniki". Obecnie wyglądają tak:

(ekstremum - Rumia 2010!) 
(Gdańsk-Oliwa 2009)  
(Gdańsk-Oliwa - 2012)

Na kasowniku znajduje się wielka tabelka opłat za bilet. Wypisane są na niej wszystkie stacje, obok odległości według których ustalono cennik, dalej jest rodzaj zniżki. Polecam uwadze te tabelki. Ostrzegam też przed bezwzględną taryfą opłat. Jeśli na bilecie jest napisane "ulgowy", to może z niego skorzystać tylko osoba mająca ulgę. Nie można dowolnie składać i łączyć biletów.
Jak nie uda nam się dopchać do kas biletowych, a Pani w kiosku powie "Ni ma", to pozostaje nam kupić bilet w automacie biletowym.

Automaty biletowe oraz bilety automatowe wyglądają tak:


Takich automatowych biletów nie trzeba kasować w "żółtych kasownikach" na peronach/w przejściach.

2. Autobusy i Tramwaje w Gdańsku
 Dojedziemy nimi także do Sopotu a w sezonie tramwajem wodnym dopłyniemy również na Hel. Obowiązuje taryfa mieszana tj. bilety jednorazowe oraz czasowe.  Najczęściej kupowanym biletem jest bilet jednorazowy za 1,5 zł (ulgowy) oraz 3 zł (bilet normalny). Jeśli chcemy się przesiadać warto kupić bilet godzinny 1,8/3,6 zł lub bilet 24-godzinny 6/12 zł. W nocy bilety są droższe. Bilet jednorazowy kosztuje 2/4 zł a godzinny nocny 2,3/4,6 zł.
Bilety najlepiej kupić w kioskach. Można je kupić również u kierowców, ale tam mamy mniejszy wybór. Od paru lat bilet w Gdańsku można kupić w biletomatach.  Sprzedają one nieskasowane bilety. Stoją tylko na najważniejszych przystankach [link do mapy]. 

(Chciałbym tu jakoś pomarudzić na cenę i beznadziejne rozwiązanie taryfy komunikacyjnej. Dlaczego nie ma biletów 10/15-minutowych?! Rozumiem unifikacja- ale dlaczego naszym kosztem. Przez to komunikacja w Gdańsku się zwyczajnie nie opłaca - taniej! jechać samochodem. Koszt paliwa na trasie np. Przymorze-Gdańsk to około 5-6 złotych, koszt dwóch biletów=6 zł; na 2 x krótszych trasach jeszcze gorzej: 3 zł koszt paliwa - 6 zł cena dwóch biletów!) wrrrr

Bilety kasujemy niezwłocznie po wejściu do autobusu lub tramwaju!!! Nie polecam jeżdżenia na gapę z racji bezkompromisowości kontrolerów firmy "Renoma".

W sieci jest sporo serwisów z rozkładami jazdy. Polecam oficjalną stronę ztm (link 5 cm wyżej) oraz wyszukiwarkę połączeń jakdojade.pl. Z mobilnych aplikacji polecam bilet komórkowy MoBilet, niestety działa tylko na autobusy i tramwaje w Gdańsku, Sopocie i Gdyni. Brakuje możliwości kupna biletu na SKM, zapłaty za parkowanie, kupna biletów czasowych. Plusem jest natomiast cena - bilet jednorazowy jest 20 groszy tańszy.  


W Gdyni, tak jak w Gdańsku, bilet kosztuje 1.5/3 zł. Tyle samo kosztują połączenia w Sopocie (nr 21, 31, 144,185, 187, S).  Jeśli chcemy się przesiadać warto kupić  bilet godzinny 1,8/3,6 zł. Nocą będziemy musieli zapłacić 2/4 zł za bilet jednorazowy oraz 2,3/4,6 zł. zł za bilet godzinny nocny.

4. Wpław na Hel

Skończyły się radosne czasy tanich tramwajów wodnych (2006-2014). Od 2014 roku bilety na rejsy nie są już takie tanie jak kiedyś. Połączenia te obsługuje Żegluga Gdańska. Koszt rejsu do portu w Helu to 35/25 złotych z Gdańska, Sopotu i Gdyni. To dużo bardziej przyjazna i szybsza forma transportu niż podróż samochodem przez zakorkowany Półwysep (dystans 77 km bez korków pokonamy w półtorej godziny). Inną opcją jest również podróż pociągiem. Trwa 1:40 i jest bardzo widowiskowa. W okolicy Chałup po obu stronach torowiska mamy wodę. Widok w Polsce praktycznie niespotykany. Cena biletu kolejowego z Gdyni na Hel to około 20 zł.

5*. Mam tego dość! Nic nie rozumiem! Chcę jeden bilet na wszystko!

Rozwiązaniem dla ciebie jest bilet metropolitalny.W końcu nasi "kochani" włodarze wzięli się do roboty i od paru lat taki bilet funkcjonuje. Ale funkcjonuje w bólach. Zaletą biletu jest niewątpliwie wygoda korzystania. Wadą są ceny i paradoksalnie... skomplikowany system taryf. Posłużę się przykładem:
a) bilet 24-godzinny na wszelki autobusy, trolejbusy i tramwaje Trójmiasta kosztuje 7/14 zł.
b) bilet 24-godzinny na SKM i autobus/trolejbus lub tramwaj to wydatek 10/20 zł.
Rozwiązaniem jest skorzystanie z najnowszych technologii. Aplikacja SkyCash na telefony od VI 2014 roku umożliwia kupowanie biletów Gdańskich, Gdyńskich oraz na SKM. To prawdziwa rewolucja bo w końcu za pomocą jednego urządzenia można kupić bilet na "cokolwiek".

6. TAXI

Trójmiejskie taksówki dowiozą nas tam gdzie chcemy. Między trzema miastami istnieją jednak granice stref i za to trzeba płacić. Mieszkańcy Poznania narzekają, że taksówki w Trójmieście są horrendalnie drogie. Za 10-15 złotych w zasadzie nigdzie nie dojedziemy. Dlatego polecam porównywarkę kosztów podróży po Gdańsku. Powstanie porównywarki opłat to efekt dochodzenia UOKiK, wszczętego po tym jak portal Trojmiasto.pl napisał o zmowie korporacji taksówkowych w Gdańsku. 



Komentarze:

w gdyńskich autobusach nie płaci się za przekraczanie granic
11:07 26 III 2010    Ax

Dziękuję, zrobiłem poprawki.  Można by nowelkę napisać co gdzie wolno i za ile. 
18:57 26 III 2010    Racibo


.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...