Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oliwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oliwa. Pokaż wszystkie posty

17 marca 2019

Jaką Oliwę chciałbym zobaczyć za 5-10-20 lat?

Wstęp

Od dobrych kilku lat przyglądam się rozwojowi miasta a zwłaszcza Oliwy w której mieszkam. To zainteresowanie pogłębiłem przez lektury kilku ciekawych książek i artykułów (m.in. Jan Gehl "Miasta dla ludzi", Wade Graham "Miasta wyśnione") i wykłady oraz konferencje o mieście (cykl Ekometropolia z wykładem m.in. Tomasza Rozwadowskiego w 2012 roku - to wtedy złapałem bakcyla wiedzy o mieście, wykłady online: Gila Penalosy, Tomasza Toszy itp). Nie ukrywam, że wizje Gehla i Penalosy są mi bliskie i chciałbym byśmy rozwijali się zgodnie z przykładami w ich książkach. Jednocześnie chodziłem w różne miejsca gdzie dyskutowano na temat przyszłości miasta oraz dzielnicy (spotkania na temat strategii mobilności w Gdańsku, Europejski Tydzień Mobilności, posiedzenia Rady Dzielnicy, komisje opiniujące plany zagospodarowania, dyskusje nad wielkimi planami drogowymi). Do tego dochodzą wspaniałe możliwości technologiczne, czyli możliwość oglądania posiedzeń Rady Miasta, słuchania posiedzeń różnych opiniowań, czy komisji oraz śledzenia w mediach społecznościowych zażartych dyskusji jakie toczą ze sobą różni działacze miejscy. Te spotkania pokazały mi, ze niestety te światłe wizje to jeszcze melodia przyszłości. Zderzenie z brutalną rzeczywistością i urzędniczym językiem jest nieraz trudne do zniesienia. Ale mam nadzieję, że zgodnie z łacińską maksymą: "kropla drąży skałę nie siłą lecz częstym spadaniem" da się ten opór przełamać.

Tu chyba najwięcej się dowiedziałem o Oliwie. Przede wszystkim, że wszystko ma swoje konsekwencję i z przepisami prawa nie ma tak łatwo.

Trudności finansowe

Czy jest jakiś obraz Oliwy jaką chciałbym zobaczyć za dajmy na to 20 lat? Tak, ale są to dość ogólne wizje. Wiem, że do realizacji takich wizji potrzeba setek milionów na które miasto nie stać. Nie stać też na to (śmiesznego jeśli chodzi o wielkość) budżetu Rady Dzielnicy. Mimo wszystko warto rozmawiać o odważnych rozwiązaniach i jak ta kropla, drążyć skałę.

Wizja w jednym zdaniu

Jeśli miałbym najkrócej opisać jaką Oliwę chciałbym zobaczyć za 20 lat to była by to Oliwa, w której absolutnie każdy spacer byłby przyjemnością. Chodzi mi o każdy detal pieszego poruszania się po Oliwie. W większości spaceruje się tu przyjemnie, ale jest mnóstwo irytujących miejsc. Do wielu z nich się przyzwyczailiśmy i ich nie zauważamy.

Wizja w kilku zdaniach

W kilku zdaniach do powyższego stwierdzenia dodał bym Oliwę uspokojoną i pełną małych skwerków i zieleńców. Do tego uporządkowaną, z dobrą, wygodną i zróżnicowaną komunikacją, z ludzką w skali zabudową.

Priorytet pieszych

Przyjrzyjmy się teraz po kolei temu co powyżej napisałem. Po pierwsze przyjemne spacery. Chciałbym by na potrzeby mieszkańców patrzeć właśnie z perspektywy pieszego. Bo jeśli wokół siebie będziemy mieli przyjazną dla pieszych przestrzeń to według mnie można wtedy uznać, że żyjemy w przyjaznym miejscu. Warto także podchodzić do tego krytycznie. Nie chodzi o projektowanie chodników a'la projektanci z lat 90 (np. "piesi pójdą tu w prawo i to obejdą bo tam już mamy chodnik, a tu damy barierki" <tak było przez lata na Wąsowicza/Wita Stwosza>), ale o projektowanie przestrzeni tak by spacer był wygodny, bezpieczny i przyjazny. Wydaliśmy miliony na system "Tristar", który tworzy zieloną falę dla aut. Wolałbym wydać tysiące na to by taką zieloną falę mieli piesi, którzy na niektórych oliwskich przejściach muszą czekać na przejście ponad minutę (Opacka...).

Irytujące dziurawe chodniki

To co trzeba zmienić to stan chodników w niektórych miejscach dzielnicy (Polanki, Wita Stwosza, Tatrzańska, Czyżewskiego, Grunwaldzka itp). Program naprawy chodników w Gdańsku jest, ale warto działać na rzecz tego by go uzupełniać o tereny o których Urząd Miejski nie ma pojęcia oraz o to by szybko go realizowano. Chodniki powinny mieć łagodne podjazdy dla wózków. One ułatwiają wszystkim życie. Widzę to na przykładzie tego co zrobiono w mojej okolicy. Budżet Obywatelski w 2018 roku i mój projekt "Równe chodniki w Oliwie", który dzięki głosom Oliwian wygrał, zupełnie zmienił sposób poruszania się po ulicy. Pojawiły się dzieci na małych hulajnogach - po krzywych płytach wcześniej jeździć się nie dało. Pojawili się starsi ludzie na wózkach inwalidzkich - wcześniej siedzieli oni w domach. Podjazdy na chodniku ułatwiły drogę do szkoły. Aż nie chce mi się wierzyć, że przez dziesiątki lat do dużej oliwskiej szkoły na ul. Wąsowicza nie dało się dojechać na wózku inwalidzkim...

Irytujące auta na chodnikach

By spacer zawsze był przyjemnością chodniki powinny być wolne od aut. Ten kuriozalny przepis z czasów stanu wojennego zezwalający w niektórych sytuacjach parkować na chodniku sieje u nas spustoszenie. Przestrzeń publiczna stała się graciarnią. Samochód stojący nieprzepisowo na chodniku oznacza, że piesi muszą czekać się minąć. Idąc z zakupami oznacza to, że musimy manewrować z ciężką siatką z zakupami. Musimy też uważać na lusterka. Nie mówiąc już o tym, że idąc z kimś musimy co chwile hamować i przyspieszać by iść gęsiego. Niektórzy powiedzą, że to drobnostki. Według mnie takie właśnie drobnostki doprowadzają do irytacji, która doprowadziła do tego, że kupujemy kolejne samochody po to by jeździć 1 km do pracy i 300 metrów do sklepu. Wiem, że przegonienie aut z chodników nie jest taką łatwą sprawą, ale uważam, że byłoby to korzyścią dla Oliwy. Warto by zgodnie z koncepcjami Gehla stopniowo usuwać auta z chodników i przestrzeni publicznych - niech to będzie 5% rocznie. Po 10 latach osiągniemy w miarę zrównoważoną sytuację. Wówczas kierowcy się przyzwyczają do cywilizowanych zasad jakie panują w zachodniej Europie.  Przestrzenią powinniśmy się dzielić bo należy ona do nas wszystkich. Tu konieczna jest sprawna i wydolna Straż Miejska - jak na razie jest dramat. Wprawdzie wiceprezydent Borawski obiecuje, że ukróci tę anarchię, ale zobaczymy.

Irytujące i nie, czyli słupki na chodnikach

Irytują mnie także przeszkody na chodniku, takie jak choćby służące kierowcom znaki drogowe. Służą kierowcom, ale stoją na chodniku. Coś tu według mnie jest nie tak. Da się je oczywiście ominąć, ale chciałbym by w przyszłości projektowano to inaczej. Przykładem takich torów slalomowych jest np ulica Polanki przy przychodni oraz skrzyżowanie Derdowskiego z Polanki. 

"Dajcie mi milion słupków parkingowych a uporządkuje to miasto"

Jedne z najnowszych słupków w Oliwie. Tędy nie dało się przejść.
Słupki parkingowe natomiast to instalacje, które podobno denerwują kierowców. W Oliwie przybywa ich co roku. Wolałbym by w ich miejscach stawiano donice z kwiatami, ale takie działanie jest bardzo trudne do organizacji. Wniosek przeszedł by przez tyle instytucji, że zapewne gdzieś by utknął. Na końcu i tak by napisano, że nie ma środków na zagospodarowanie zieleni oraz na przyszłe jej utrzymanie. Najlepiej działa...samowola budowlana. To za duże słowo bo chodzi o prywatne upiększanie wąskich pasów zieleni przy chodnikach np. poprzez sadzenie kwiatków z ozdobnymi głazami. Podziwiam zwłaszcza zagospodarowanie na ulicy Słonecznej. Chciałby by wszędzie tak działano, np. na Grottgera - byłoby pięknie.

Pięknie by było gdyby zamiast słupków było takie coś. Ulica Słoneczna w Oliwie.
Co do słupków, to wobec niesprawności miasta jeśli chodzi o egzekwowanie przepisów parkingowych, uważam, że słupki to dobre rozwiązanie. Bardzo poprawiły możliwość poruszania się pieszych na ulicy Derdowskiego. Zmieniły także na lepsze łuk ulicy Wąsowicza. Po prostu uwolniły chodniki od nielegalnie stojących tam samochodów.

Zieleń potrzebna jak tlen

Jeśli mówimy komuś, że mieszkamy w Oliwie to najczęściej chwalimy się zielenią naszej dzielnicy. Myślimy o lasach a jednocześnie zapominamy o skwerkach i parkach. To ogólnogdański problem. Chwalimy się plażą i Trójmiejskim Parkiem Krajobrazowym a miasto traktujemy jak "betonową pustynię". Zieleni powinno być jak najwięcej bo dla osób starszych oraz dla dzieci takie właśnie miejsca są najważniejsze. Położone blisko domów, z łatwym dojściem. Nie trzeba jak w przypadku projektowania tzw. parków centralnych - wcale do niego dojeżdżać. Chciałbym by w najbliższych latach powstały nowe mini-parki, skwerki. Są to często nieużytki, zapomniane tereny, które przy odpowiednim zagospodarowaniu mogły by być małymi lokalnymi centrami rekreacji. Takie miejsca widziałbym przy Placu Inwalidów Wojennych, Derdowskiego/Kaszubskiej, Cystersów, Podhalańskiej, Grottgera/Orkana, przyszłej Nowej Sudeckiej, Czyżewskiego, przy pętli tramwajowej, Tatrzańskiej/Opackiej, Pomorskiej, Grunwaldzkiej, Polanki. Część z tych miejsc już istnieje, ale jest zaniedbana.


Nie można także zapominać o oliwskim lesie. Oczywiście chciałbym by dalej istniał i dalej pełnił rolę naszych zielonych płuc. Trójmiejski Park Krajobrazowy to wspaniały teren do rekreacji mieszkańców. Pełni on także funkcje ekologiczne oraz gospodarcze. Chciałbym by lasy, a zwłaszcza ta część położona bliżej zabudowań Oliwy bardziej otworzyła się na spacerujących. Przed oczami mam elbląską Bażantarnię, którą pamiętam z dzieciństwa. Tam co weekend do lasów ciągnęły autentyczne tłumy elblążan. Las ich do tego zapraszał. Przy wejściu czekała na nich restauracja. Poniżej niej była wielka polanka a przy niej dwie duże ceglane wiaty w których legalnie można było palić ogniska - nawet 4 na raz. Z tego centralnego miejsca prowadziły 4 różne szlaki turystyczne, przy których także były co jakiś czas wiaty piknikowe. Chciałbym by strefa krawędziowa naszych lasów nieco upodobniła się do Bażantarni. Chciałbym by wyznaczono tu także przyjazne dla mieszkańców szlaki turystyczne. Te istniejące mają wyłącznie tranzytowy charakter. 

Uporządkować chaos

Część Oliwy do jeden wielki chaos przestrzenny. Najgorzej jest chyba w okolicach Alei Grunwaldzkiej. Boli mnie zwłaszcza kwestia samowolki parkingowej i nie stosowania się niektórych kierowców do przepisów. W wyniku licznych konsultacji wprowadzono tu np. strefę płatnego parkowania. Podzielono wówczas Oliwę na różne strefy. Część ulic mieli kontrolować parkingowi z ZDIZ, a część Strażnicy Miejscy. Ci drudzy niestety są kompletnie niewydolni w swoich działaniach co obrazuje zdjęcie poniżej. Długo bym mógł o tym pisać. Niestety rozwiązania są w obecnym stanie prawnym bardzo ograniczone. Najprościej postawić mityczny "milion słupków parkingowych". Budowa miejsc parkingowych dla OBC wg mnie nie jest rozwiązaniem bo ten parking musiałby sięgać aż do piekła (parking na 15 tysięcy aut - gdzie taki jest?). Należało by uprościć przepisy - mało kto rozumie znak B39 z tabliczką z długim zdaniem kogo i kiedy ona dotyczy. Efekt jest taki, że ludzie parkują "na czuja" - np. podchodzą i w parkomacie płacą za parkowanie na klepisku lub na nieprzepisowym miejscu.

I choćby przyszło 7 atletów ze Straży Miejskiej to nie udźwigną taki to ciężar.
Wybiegi dla psów

One też są potrzebne i wydaje mi się, że jest to jeden z priorytetów w dzielnicy. Place zabaw w końcu mamy, z psami nadal mamy problem. Jeśli popatrzymy na gdańską mapę wybiegów dla psów to Oliwa jest czarną plamą. Problemem jest jednak miejsce gdzie mogły by powstać. Muszą to być tereny miejskie i niezagospodarowane. Takich zbyt wiele nie mamy, a jeśli już są to są przeznaczone na inwestycje. Tu będzie potrzebny kompromis. Myślałem nawet o tym by taki wybieg powstał w mojej bezpośredniej okolicy - niestety taki wybieg wymaga jednak sporo miejsca - nie jest też raczej ozdobą - otacza go siatka a w środku mamy najczęściej klepisko. Może tereny przy przyszłej Nowej Sudeckiej? Może gdyby Nadleśnictwo się zgodziło to takim miejscem mogłaby być część parku przy Dworze nr I? Może też być to teren przy Placu Inwalidów Wojennych, albo na samej pętli tramwajowej. 

Hałas

Chciałbym by Oliwa w 2040 roku była cichsza. Pamiętam moją pierwszą wizytę w parku Oliwskim. Przed wizytą obejrzałem w albumie zdjęcia pięknie przyciętego bindaża. Udałem się tam i zobaczyłem go, ale jednocześnie usłyszałem to czego na zdjęciu nie było. Hałas pobliskich aut i to taki, że odpoczynek w tym miejscu wydaje mi się wątpliwą przyjemnością. Mapy hałasy to potwierdzają - najgłośniejszym miejscem Oliwy jest Park Oliwski. Rozwiązania są, ale wprowadzenie ich to praca na lata. Przede wszystkim rozwój komunikacji miejskiej, tak by mniej pojazdów przewoziło więcej pasażerów. Do tego uspokojenie kierowców jeżdżących m.in. Grunwaldzką i Rybińskiego.

Uspokajanie kierowców na ul. Polanki. Obok szkoła i przychodnia zdrowia. Od czasu budowy azylu dla pieszych dużo bezpieczniej i sprawniej się tutaj spaceruje.

Komunikacja

Oliwę w 2040 roku widzę jako dzielnicę zrównoważonego transportu. Pod biurowce dojeżdżają po buspasach elektryczne autobusy, które pośrednio rozwożą ludzi po całym mieście. Pod dworzec w Oliwie można bezpośrednio dojechać z Osowej, a przesiadka w tramwaj i pociąg odbywa się drzwi w drzwi. Tramwaje jeżdżą punktualnie, mają bezwzględny priorytet - być może wręcz zależny od zapełnienia tramwajów.  Do tego startujące za tydzień rowery miejskie (marzec 2019), którymi łatwo się dostać z węzłów przesiadkowych np. do biurowców. W zakresie komunikacji technologia może nam bardzo pomóc.

Warto zmienić sposób myślenia o komunikacji miejskiej. To nie ma być dodatek stworzony przez urzędników miejskich, ale krwiobieg miasta. Doprowadza on krew do całego organizmu miejskiego. Jeśli ten system nie działa to wówczas pojawiają się korki i zatory uliczne. Patrząc w ten sposób inaczej projektowalibyśmy połączenia między dzielnicami. Przez to nie jestem też fanem budowy tzw. "Tunelu pod Pachołkiem" - jego głównym celem niestety nie jest poprawa funkcjonowania komunikacji miejskiej na linii Oliwa-Osowa. Z tego projektu bardziej wyłania się chęć poprawy sytuacji kierowców indywidualnych - ciągle nie wiadomo, jak ma wyglądać przyszła sieć połączeń autobusowych po wybudowaniu tunelu.  Wolałbym poszerzenie o buspasy i zmianę organizacji ruchu w Oliwie na system dróg jednokierunkowych.

Ludzka skala zabudowy

W Oliwie jest jeszcze sporo miejsca na przyszłą zabudowę. Nie jestem jej przeciwnikiem. Według mnie należy jednak walczyć i to zażarcie by była to zabudowa w ludzkiej skali. Ludzka skala to taka, którą człowiek jest w stanie ogarnąć. To Oliwa sąsiedzka, dzielnica małych odległości. Jedno wielkie miejsce spotkań poruszających się po niej sąsiadów. Z otwartych okien pozdrawiają nas znajomi, na ławeczce spotykamy koleżankę z dawnej szkoły itp,itd. Nieludzka zabudowa oznacza, że naszą ulicę chcemy przejść jak najszybciej bo nic na niej nie ma. Na światłach wkurzamy się na korki i smród i zirytowani przechodzimy na czerwonym. Z okien najwyższych biurowców nikt do nas nie macha, z resztą nie znamy nikogo kto tam pracuje. Marzymy by w końcu wsiąść w samochód, postać w korku na Grunwaldzkiej i przez tunel pod Pachołkiem wynieść się stąd do sielskiego Banina.

Podsumowując

Chciałbym za 5-10-20 lat mieszkać w Oliwie, która coraz bardziej przybliża się do dzielnicy zrównoważonego rozwoju, czyli takiej gdzie:
- każdy spacer jest przyjemnością,
- rozwój bierze pod uwagę potrzeby mieszkańców a nie tylko biznesu czy deweloperów,
- na ulicach nie cierpimy z powodu hałasu,
- miasto zapewnia wszystkim (!) mieszkańcom warunki do wygodnego poruszania się po mieście.









18 stycznia 2019

A jednak spadki. Nie mamy już 900 tysięcy mieszkańców wielkiego Trójmiasta! Liczba mieszkańców Gdańska, Sopotu i Gdyni (aktualne dane)

Przed nami kolejna porcja aktualnych statystyk dotyczących mieszkańców Trójmiasta. Publikowałem je mniej więcej co roku. Teraz przerwa była trochę dłuższa, ale to nie przeszkadza w publikowaniu nowych liczb. Dane pochodzą z grudnia 2017 roku.



Dla miłośników dużych liczb stała się rzecz smutna bo w 2017 roku liczba mieszkańców Wejherowa spadła poniżej 50 tysięcy mieszkańców. Przez to w konurbacji trójmiejskiej mamy już tylko 2 miasta powyżej tej liczby mieszkańców. Kolejna informacja jest taka, że konurbacja 7 miast Małego i tradycyjnego Trójmiasta spadła poniżej 900 tysięcy (899 940 osób).

29 września 2018

Stworzyłem krótki poradnik obywatelski tak by pokazać, że zwykły szary obywatel może coś zrobić ze swoją okolicą. Pomysł się wziął ze słów, które usłyszałem na kandydata na radnego z mojego okręgu, który powiedział, że dotychczas dla dzielnicy nic nie zrobił bo nie mógł. Tym wpisem chciałem go przekonać, że jednak wiele mógł zrobić. Nie musiał też mieć do tego żadnego stanowiska.
Pytanie zadałem w 14 sekundzie, odpowiedź tego pana jest w 4 minucie:


ciąg dalszy na stronie:
https://staging.busy.org/@racibo/poradnik-obywatelski-zwyklego-mieszczanina

28 stycznia 2017

Które centrum handlowe w Trójmieście jest największe?

        Największym centrum handlowym Trójmiasta jest od 2018 roku Forum Gdańsk. Przed powstaniem tego giganta była nim gdyńska Riviera lub centrum Handlowe na Szdółkach. Wszystko zależy od tego jak liczyliśmy powierzchnię. Centrum Riviera mieści się przy ulicy Kazimierza Górskiego 2 w Gdyni blisko przystanku SKM Gdynia Wzgórze św. Maksymiliana. Jeśli jednak Morski Park Handlowy oraz bezpośrednio z nim sąsiadujący Fashion House Outlet Centre będziemy traktować jako jedno centrum handlowe to będzie ono miało większą powierzchnię handlową w Trójmieście. Liczby można zobaczyć w ikonografice poniżej.

        Jeśli chodzi o nazewnictwo to parę słów wyjaśnienia. Nie zawsze oficjalna nazwa się przyjmuje. I tak niektóre centra handlowe to nazwa największego sklepu w środku. Poniżej lista zasłyszanych nazw:

29 kwietnia 2016

"Działaczowanie"

Trójmiasto jest pełne zmian! W ostatnich miesiącach bawiłem się w "działaczowanie". Dla dobra podwórka, dzielnicy i miasta. Za mną wiele spotkań w sprawie zagospodarowania podwórek, w sprawach nurtujących dzielnicę (parkowanie w Oliwie) oraz spotkanie w sprawie kierunków polityki miasta (Droga Zielona w Gdańsku).

Parę spostrzeżeń:

1. W planowaniu przestrzeni trudno o kompromis. Niestety jest on niezbędny, jeśli chcemy cokolwiek pchnąć do przodu. Bardzo smutne jest to, że nieraz wiemy, że strona przeciwna nie ma racji. To boli i to bardzo. Próbujemy przekonać, a tam ciągle te same 3 argumenty. Planujemy, spotykamy się, dyskutujemy nad krokiem w przód, a w efekcie wychodzi nam... krok w bok. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że przyszłe pokolenia zrozumieją nasze błędy i je naprawią.

2. Pierwszy raz w życiu zbierałem podpisy pod jakąś petycją i pierwszy raz jakieś stowarzyszenie zaproponowało mi wstąpienie do ich szeregów. Dziękuję! Czuję się "doceniony". Jeśli obowiązki pozwolą to chętnie wspomogę FRAG-owców. Póki co mam co robić.
Tą petycją był projekt budowy przejścia dla pieszych na nowo budowanym skrzyżowaniu. Inwestorem jest Olivia Business Centre, ale po czasie okazało się, że potrzeb pieszych nieuwzględniono. Sygnalizacja świetlna będzie, ale tylko dla samochodów. Piesi nie zyskają nawet wzbudzanego przejścia dla pieszych. 

Dla kierowcy nowe skrzyżowanie (które i tak powstanie) oznaczać będzie ok. 30 sekund oczekiwania na światło zielone. W tym czasie piesi nie będą mogli tędy przejść, tylko będą musieli iść 200 metrów do kolejnego przejścia dla pieszych. Dla kierowców 200 metrów to bardzo mało. A proszę sobie wyobrazić co by było gdyby w tym miejscu wyznaczyć 2 minutowy objazd. Ile byłoby protestów, narzekań. A piesi? Piesi na co dzień mają takie objazdy. Zamiast iść najkrótszą drogą muszą 2 minuty w hałasie nadkładać drogi. To wszystko nie w wyciszonej, klimatyzowanej przestrzeni auta, ale w smrodzie spalin i przy dźwięku przypominającym włączony odkurzacz. 
Chodzi o zasadę - dla kogo jest miasto? Dla kogo je budujemy? Dla ludzi czy dla samochodów?

Czy chciałaby Pani/Pan by powstało tu nowe przejście dla pieszych?

26 lutego 2016

Same wątpliwości - czyli spotkanie w sprawie przyszłości Parku Oliwskiego

Dzisiaj odbyło się spotkanie w sprawie przyszłości Parku Oliwskiego. Jakiś czas temu miasto zaprezentowało wizję w której Park Oliwski zostałby w jakiejś części sprzedany prywatnemu inwestorowi by ten mógł w ramach porozumienia dbać o parkową zieleń. Wśród pomysłów pojawiło się zbudowanie całkowicie nowej palmiarni. 180-letnią palmę (daktylowca) zaproponowano by ściąć i ususzyć, tak jak to wiceprezydent Gdańska widział we Wiedniu. W Pałacu Opatów zaproponowano utworzenie jakiejś formy hotelu. Dodatkowo proponowano zbudowanie Elizjum - nowego budynku naprzeciwko Wozowni.

Nowy Pałac Opatów
Pałac Opatów - muzeum, ale co będzie dalej?
Krytyka tych pomysłów była dość powszechna. Protestowała Rada Dzielnicy Oliwa, protestowali historycy sztuki. Dzisiaj miasto postanowiło zaprezentować nowe pomysły mieszkańcom. Zadeklarowano, że takie spotkania mają się odbywać co miesiąc - naprzemiennie w Oliwie i Gdańsku. Co usłyszeliśmy? 

18 lutego 2016

Notatki z wycieczki po "Nowej Oliwie" czyli Przymorzu Małym

Jesienią oprowadzałem młodzież klasy pierwszej gimnazjalnej po Małym Przymorzu. Wprawdzie roboczo ta wycieczka nosi nazwę "Nowa Oliwa", ale faktycznie czegoś takiego nie ma. W związku tym kilka słów wyjaśnienia. 

Nowa Oliwa to tereny, które obejmują "oliwskie zatorze" oraz wszelkie powojenne inwestycje w dzielnicy Oliwa. Kwestie nazewnictwa poruszam w kilku miejscach w poniższym artykule, także zapraszam do czytania. Trasę wycieczki przedstawić można za pomocą poniższej mapki. Szliśmy ze szkoły w stronę hali Olivia, przez Małe Przymorze, Żabiankę by skończyć wycieczkę z powrotem w Starej Oliwie.


 Zobaczyliśmy:

29 stycznia 2016

Nazwy w lasach Oliwy - Dolina Świeżej Wody

Nazwa tej doliny jeszcze dwa lata temu często pojawiała się w mediach. To za sprawą planowanej naprawy kanalizacji idącej przez las. Nie wnikając zbyt wgłąb tej "afery" planowane jest stworzenie w tym miejscu wąskiej drogi asfaltowej służącej pojazdom leśnym oraz rowerzystom. Tu zajmę się pokrótce nazwą tej doliny.

Nazwa ta nie jest powszechnie używana. Częściej od sformułowania "Dolina Świeżej Wody" stosuje się nazwę "ulica Kościerska" - gdyż dolina ta jest jej przedłużeniem. Dla mnie ta "poetycka nazwa" jest fikcją i nie umiem jej zaakceptować. To moje zdanie odrębne argumentuje poniżej.

W górnej części mapki zaznaczono Dolinę Świeżej Wody (Dolinę Ewy)

24 stycznia 2016

Codzienne obserwacje parkingowe

Jak na razie przeprowadzałem się trzy razy. Ze wsi do Elbląga, następnie do Gdańska i ostatnio wewnątrz miasta. Tak się składa, że dopiero teraz żyję w miejscu w ktorym jest dużo ludzi. Patrząc przez okno mieszkania zawsze kogoś widzę. A to sąsiada, a to idących do pracy pracowników biurowców lub nauczycieli. No a przede wszystkim dziesiątki samochodów tychże ludzi.

No i mam pewne obserwacje.
  • Mamy dużo samochodów i liczba ta zwiększa się z roku na rok. Kiedyś na skwerku pod blokiem parkowało 5-8 aut, dziś jest to około 15. Gdyby to nasze podwórko przełożyć na statystykę to mamy 350 samochodów na 1000 mieszkańców. Czyli w porównaniu do miasta (ok. 524/1000) jest u nas niewiele aut. A mimo to miejsc parkingowych u nas brakuje. W przeciągu ostatniego roku doszło już nawet do sytuacji wzajemnych nieprzyjemności, takich jak spuszczanie powietrza z kół, czy zajmowania miejsc za pomocą jakiś przedmiotów.

6 października 2015

Notatki z wycieczki po Starej Oliwie

Dwa tygodnie temu nasza najmłodsza klasa turystyczna zwiedzała Oliwę. Oprowadzałem ich następującą trasą:

Trasa wycieczki po Starej Oliwie 25.09.2015 r.

Był to spory dystans (11 km spaceru w 5,5 godziny). Dużo też zobaczyliśmy. Atrakcją dla młodych była gra terenowa w parku Oliwskim oraz dni otwarte w siedzibie TPK gdzie część uczniów wygrała składane bidony.


Poniżej kilka wynotowanych informacji dotyczących odwiedzanych miejsc:

21 września 2015

Jedyne wybory, które rzeczywiście coś zmieniają. Zagłosuj w budżecie obywatelskim!

Trwa kolejna, trzecia, edycja budżetu obywatelskiego w Gdańsku. Głosujemy jeszcze przez kilka dni, do 27 września. Głosowanie odbywa się przez internet. Jeśli ktoś nie ma dostępu do internetu, to może się udać do Rady Dzielnicy lub poprosić kogoś o pomoc. Ja w ten sposób pomogłem tacie. Trzeba być zameldowanym w Gdańsku, potrzebny jest również nr PESEL. W celu weryfikacji danych potrzebny jest również adres email lub nr telefonu. Masz jeden głos na projekt ogólnomiejski oraz pięć głosów na projekty dzielnicowe. Jeśli jeszcze nie zagłosowałeś to kliknij tu: Zagłosuj w BO

Póki co frekwencja jest dość niska. Z jednej strony to smutne, że nie obchodzi nas to co może zostać zmienione za naszym oknem. Z drugiej strony, głos tych, którzy głosowali liczy się jeszcze bardziej. 

 
Dynamika liczby głosujących w tegorocznym i zeszłorocznym budżecie obywatelskim

22 maja 2015

Obserwując powstawanie biurowców Olivia Business Centre

Oliwa przez wieki była osadą cysterską. Po kilkuset laty zaczęła się przekształcać w przygdańskie letnisko i wypoczynkowy kurort. Wydaje mi się, że od kilku lat na naszych oczach ta sytuacja się zmienia. 5 lat temu do Oliwy zawitał biznes w postaci wysokościowców. Takich prawdziwie miejskich, szklanych, mających po 50 metrów wysokości.

Nie będę się w tym wpisie zachwycał, ani znęcał nad zmieniającą się rzeczywistością. Chciałbym jedynie wynotować jakie zmiany taka budowa powoduje. Zwłaszcza, że budynki OBC widać niemal z całej Oliwy. Mieszkam i pracuję w Oliwie. Z Oliwą czuję się najmocniej związany. Właśnie z racji tego, że na co dzień obserwuje rozbudowę tego centrum, nie sposób się tym tematem nie zająć.

Biurowce Olivia Business Centre początkowo mnie intrygowały. Jak to? W miejscu działek i krzaków będą drapacze chmur? Już po dwóch latach okazało się, że to nie są odległe plany biznesmenów, ale rzeczywistość. Od 2010 roku co roku powstaje w Oliwie nowy wysokościowiec. Obecnie jest ich już pięć.

Jak wygląda proces zmieniania się okolicy obrazują zdjęcia satelitarne wykonane w latach 2002-2014.



7 lutego 2015

Nazwy w lasach Oliwy - Konik


Konik to bardzo ciekawe wzniesienie o dziwnej nazwie. Położone jest na skraju wysoczyzny. Związku z tym możemy z niego podziwiać widoki na położoną w dolinie Oliwę oraz na Zatokę Gdańską. Aby tam trafić należy udać się ulicą Kościerską do końca zabudowań. Tam należy skręcić w lewo, przejść przez potok (brak mostku) i wspiąć się 40 metrów w górę.

Dolina Powagi i Wzgórze Koniczynowe (Konik)
Widok z ulicy Kościerskiej na Dolinę Powagi. To przerzedzone wzniesienie to właśnie Konik/Wzgórze Koniczynowe

24 stycznia 2015

Nazwy w lasach Oliwy - Szwedzka Grobla

Trójmiasto jest pełne grobli. W Śródmieściu Gdańska ślady po dawnych groblach znajdziemy w nazwach ulic. Są to ulice Kamienna Grobla, Angielska Grobla oraz po prostu Grobla (podzielona na cztery odcinki I-IV). Bardzo ciekawa jest kamienna grobla przy rezerwacie Ptasi Raj przy ujściu Wisły Śmiałej do morza. Tu chciałem krótko opisać leśną groblę. 

Trudno mi orzec czy wszyscy wiedzą gdzie jest ta leśna droga, ale jest na tyle ważna i główna, że przyjąłem, że wiecie... . Dawniej był to główny trakt z wioski Matemblewo do klasztoru w Oliwie. Usypali go Szwedzi w XVII wieku próbujących zdobyć Oliwę właśnie od strony lasu. Ślady ingerencji w krajobraz można dostrzec do dzisiaj. Dwa połączone nasypem ze sobą wzgórza to nie przypadek, lecz dzieło szwedzkich inżynierów. 
Szwedzka Grobla
Fragment Szwedzkiej Grobli

16 stycznia 2015

Nazwy w lasach Oliwy - Dolina Radości

Dawne Freudenthal w 1945 roku stało się Doliną Radości. Nazwa jest tak pozytywna, że przyjęła się w języku potocznym gdańszczan. Dla potwierdzenia zamieszczam skany dwóch współczesnych map oraz jedną przedwojenną. Nazwa ta obecnie jest rozszerzana na całą okolicę od leśniczówki przy rozwidleniu wąskich asfaltowych dróg, aż po Kuźnię Wodną. 

Spacer po lasach oliwskich jest nieraz tożsamy z Doliną Radości.  Przypominam tylko, że patrząc w dół doliny, Dolina Radości sięga jedynie do połowy ogródków działkowych. Dalej jest już Dolina Schwabego. Przedwojenny Przewodnik dr Orłowicza po Wolnym Mieście Gdańsku rozróżnia obie nazwy i pisze o letniskach Freudenthal i Schwabenthal. Obrazuje to poniższa mapka:

Fragment świetnej mapy wyd. Via Mercatorum z 1996 - przebieg czarnego szlaku już nieaktualny

4 listopada 2014

Przestrzeń w Oliwie, we Wrzeszczu i Gdańsku na podstawie konferencji "Pracownia Miast"

W Olivia Business Centre (OBC) odbyła się wczoraj konferencja na temat przestrzeni w mieście i jego centrum, z cyklu "Pracownia Miast - Gdańsk". Skorzystałem z oliwskiego sąsiedztwa biurowców i udałem się tam by posłuchać wypowiedzi gości. Niektóre głosy były na prawdę ciekawe. W dyskusji wzięli udział m.in. Mariusz Czepczyński, Jacek Friedrich, Maciej Grabski, Gabriela Rembarz oraz Marcin Woyciechowski. Poniżej przedstawiam co ja wyniosłem z konferencji. Nie liczę tu wyniesionego w brzuchu bardzo dobrego gulaszu. Głównym oparciem są jednak poczynione tam notatki.

OBC - widok z tarasu

14 października 2014

Strefa 30 w Oliwie staje się faktem

Od pewnego czasu w Gdańsku obserwujemy zmianę w organizacji ruchu drogowego na niektórych uliczkach miasta. Miasto postanowiło wprowadzić strefy uspokojonego ruchu w obrębie poza głównymi przelotowymi uliczkami.  I tak w Oliwie, którą obserwuję na co dzień, wprowadzono ograniczenie prędkości na ulicach między Aleją Grunwaldzką a Wita Stwosza oraz Bażyńskiego oraz Derdowskiego. 

W strefach tych można się poruszać z maksymalną prędkością 30 km/h. Część kierowców się wścieka. Jadąc wolniej tracą oni czas ustępując drogi pieszym. Piesi natomiast w końcu mają szansę bezpiecznie przejść przez jezdnię. Przypominam, że w strefie "Tempo 30" ograniczenie do 30 km/h nie kasuje się wraz z kolejnym skrzyżowaniem, ale obowiązuje do znaku kasującego bądź wprowadzającego inne ograniczenie prędkości. Przykładu znaków pokazywałem w innym wpisie [link].

Obserwuję w Oliwie jak funkcjonują owe strefy. Na brukowanych uliczkach, pełnych zaparkowanych aut,  ciężko jest jechać szybciej, także tam te strefy działały już wcześniej. Inna sprawa jest w przypadku ulic, które przez nową organizację ruchu zupełnie się zmieniły. Takim przykładem jest ulica Derdowskiego. Obecnie jest ona podrzędną ulicą z dwoma skrzyżowaniami równorzędnymi. Niestety kierowcy tylko w połowie stosują się do nowych reguł skrzyżowań. Jeszcze mniej stosuje się do ograniczenia 30 km/h. Według mnie przyczyną jest nieznajomość znaków. Znak strefa 30 km/h oraz ograniczenie maksywalnej prędkości do 30 km/h wyglądają podobnie. Sytuację, mam nadzieję poprawi, to co pojawiło się kilka dni temu. Znaki poziome:



15 lipca 2014

Kilka słów na temat skrzyżowań równorzędnych w Oliwie

Trójmiasto jest nowoczesne.

W Gdańsku w końcu wzięto się za likwidację znaków drogowych. Plan miasta to stworzenie specjalnych stref ograniczonej prędkości, na których obowiązywać będzie zasada pierwszeństwa z prawej.  Takich stref ze skrzyżowaniami równorzędnymi jest coraz więcej. Z tego co widać na ulicach to mało który kierowca wie jak wygląda oznakowanie takiej strefy. Bo mamy dwa znaki:

1) Ograniczenie dozwolonej prędkości do 30 km/h. Obowiązuje do najbliższego skrzyżowania.
2) Ograniczenie dozwolonej prędkości do 30 km/h. Obowiązuje do znaku odwołującego.

Niestety nie wszyscy je rozróżniają. Może rzeczywiście w drugim przypadku brakuje napisu "STREFA" (w Niemczech jest to ZONA). 

To ograniczenie kasuje kolejne skrzyżowanie.

To ograniczenie prędkości kasuje znak odwołujący a nie skrzyżowanie.

Zalety takiej strefy z ograniczoną prędkością i skrzyżowaniami równorzędnymi można wymieniać długo:
- większe bezpieczeństwo pieszych,
- piesi mogą łatwiej przejść przez jezdnię,
- mniejszy hałas samochodów,
- kierowcy muszą przed każdym skrzyżowaniem zwolnić,
- likwidacja dużej liczby znaków pierwszeństwa,
- przed progami zwalniającymi nie trzeba ostrzegać znakami bo kierowcy i tak muszą jechać wolno,
- łatwiej jest poruszać się rowerzystom.

Wady takiego rozwiązania widzą przede wszystkim kierowcy. Można wymienić na przykład:
- konieczność zmiany przyzwyczajeń,
- konieczność ciągłego zwalniania,
- konieczność ciągłego zachowania ostrożności,
- wolniejsza jazda.
- długotrwała jazda w takich strefach bardzo męczy.

Po obu stronach wyliczanki można by jeszcze dodać kilka punktów. Nie ukrywam, że osobiście strefy "Tempo 30" mi się podobają. A jestem pieszym, kierowcą i rowerzystą. Widzę tylko braki w edukacji kierowców.

Skrzyżowaniami takimi zainteresowałem się gdy zacząłem uczyć dzieci na kursie na kartę rowerową w szkole. Chodziliśmy z nimi je oglądać i analizować (ul. Derdowskiego w Gdańsku). Dobrych kierowców nagradzamy oklaskami, tych nieostrożnych głośnym buczeniem. Rok temu 2/3 kierowców popełniało błędy. Najczęściej nie patrzyli w prawo. Pół roku temu była to już "tylko" 1/3.

Od 11 lipca ulica Derdowskiego straciła uprzywilejowanie też na tym odcinku. 

Od poniedziałku w Oliwie rozszerzono strefę skrzyżowań równorzędnych [link]. Niestety mało kto o tym wie. Kilak dni wcześniej postawiono znaki, pisała o tym "Stara Oliwa". Jak nowe zasady działają w praktyce? Dzisiaj 5 dni po zmianach przystanąłem na 2 minuty na skrzyżowaniu Wąsowicza i Derdowskiego. Policzyłem ilu kierowców spogląda w prawo. Wynik to 25 %. Czyli tylko 1/4 kierowców uważa i stosuje się do znaków. Z dwudziestu tylko pięciu jechało ostrożnie.

Na tej drodze można jechać 30 km/h a za znakiem trzeba spojrzeć w prawo i przepuścić jadące z prawej samochody.





8 lipca 2014

Trójmiejskie ulice pojawią się na mapach HERE

Czym jest "Google Street View" chyba każdy wie. To kolejny krok przybliżający internetowe mapy do tego co widzimy na ulicy. Postęp w tej dziedzinie jest imponujący. Jeszcze 20 lat temu zwiedzaliśmy świat za pomocą atlasów i map. 10 lat temu były już internetowe mapy. Ja w 2005 roku zachwycałem się Google Earth - czyli globusem z możliwością przybliżenia widoku do poziomu ulicy. Rozwinęły się nawigacje samochodowe. Dwa lata temu gdy przez tydzień zwiedzałem Norwegię do poruszania się wystarczał mi malutki, klasyczny telefon z nawigacją Ovi Maps. 

Dzisiaj na ulicy dostrzegłem coś co rozwija tę technologię. Samochód HERE Maps, który automatycznie fotografujący nasze ulice. Here Maps szykuje dla nas coś wyjątkowego i być może jeszcze w 2014 roku pojawią się trójwymiarowe zdjęcia Trójmiasta i oczywiście Polski. Tydzień temu żona zauważyła taki samochód w Starej Oliwie. Dzisiaj zauważyłem go ja. Tak wygląda:




Jak widać samochody wjeżdżają w każdą lokalną ulicę. Skanują wszystko i to widać po ruszającym się elemencie na górze masztu.

Mnie zastanawia co będzie efektem tych zdjęć. Zapewne będzie to kopia tego co mamy w usługach googla. Here zarzeka się, że ich dane będą o niebo dokładniejsze. Kamera, którą widziałem, potrafi czytać znaki drogowe, skanuje też kształty budynków, analizuje dane o nachyleniu ulic. W mapach Here już teraz można kliknąć na ludzika włączającego widok ulicy. Taka opcja działa we Francji, Wielkiej Brytani, Finlandii i USA. U nas ta opcja pojawi się może jeszcze w tym roku.

Here Maps w Pradze

Widok ulicy w Lyonie (Here Maps)

Nokia/Here goni konkurencję i pozostaje się z tego cieszyć. 

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...