Wpis jest częścią opisu naszego wakacyjnego szlaku. Cała trasa i ogólne spojrzenie można znaleźć tu a fajną interaktywną mapkę z naszymi zdjęciami z trasy tu.
Dziś podobno wyszło ponad 74 km. Nasz kolejny życiowy rekord choć o rekordy zupełnie nam nie chodzi. Tempo z żółwiego ociera się o ślimacze.
Po trzech nocach w Sochach czas było jechać dalej. Plan był taki, że mimo położenia poza szlakiem trzeba zobaczyć Zamość. Green Velo to nie jest żaden mus i tabliczki nie będą nam rozkazywać co mamy zobaczyć a co nie.
Przejechaliśmy przez centrum Zwierzyńca z ratuszem. Słyszeliśmy, że w tym mieście jest rynek. No i go zobaczyliśmy. Nie warto...
| Rynek w Zwierzyńcu |