Wrześniowa wycieczka z klasą turystyczną prowadziła przez pionierskie okolice. No bo rzadko się zdarza by grupy zwiedzały Chylonię oraz okolice portu w Gdyni. Wycieczka ta była uzupełnieniem zeszłorocznej wyprawy w tym samym gronie. Co zobaczyliśmy? Co warte jest wynotowania?
