Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczka. Pokaż wszystkie posty

24 września 2018

Wycieczki rowerowe! Zapraszam!

Sezon wakacyjny minął, ale ja przekornie chciałbym go rozpocząć. Stąd od początku września organizuję wycieczki rowerowe. Najbliższa już w sobotę 29 września. Będzie to wycieczka po Lasach Oliwskich.

Wcześniej odbywał się druga tura zwiedzania murali na rowerach.

Dlaczego organizuje zwiedzanie na rowerze? Bo na rowerze jesteśmy w stanie zobaczyć znacznie więcej niż na piechotę. Jeśli chodzi o murale to do wyboru mamy co najmniej 60 murali. W wyborze tych najciekawszych opieram na organizowanych przez lata wycieczkach pt. "Murale według gimnazjalistów". Dzięki temu mam zebrane setki opinii gimnazjalistów o tej największej kolekcji malarstwa monumentalnego.

Miejsce zbiórki był - "poziomy mural" koło przystanku autobusowego Zaspa SKM. Blisko Burger Stacji. 



Na mapie googla dawniej to miejsce wyglądało tak: https://goo.gl/maps/y5WCFBx1G1s

Wycieczka nie są biletowane, nie ma też zapisów, nie trzeba nic płacić. No ale można, nie obrażę się.  Będę wówczas tym chętniej organizował następne wycieczki.

Uwaga:
- nie odpowiadam za bezpieczeństwo uczestników wydarzenia,
- każdy uczestnik wydarzenia powinien mieć sprawny rower,
- każdy uczestnik wycieczki powinien umieć bezpiecznie jeździć na rowerze po ulicach miasta.

Aktualności znajdziesz także na stronie:
https://www.facebook.com/TurystyczneciekawostkiJakubRaciborski/

Zapraszam!


20 września 2018

Wyprawa Dookoła Świata

Z Gdańska łatwo ruszyć dookoła świata. Spróbowałem to zrobić we wtorek i udało mi się.

Jestem minimalistą. Nie muszę w życiu zobaczyć ani Paryża, ani piramid egipskich. No ale nadarzyła się okazja. Wyprawa dookoła świata. Zadecydowałem we wtorek, jadąc na zachód rowerem.
Podjazdy były dość ciężkie (podjazd 4 kategorii, 92 metry wysokości do pokonania). Jechałem dość (jak na mnie szybko), ale to dzięki rowerzyście przede mną, którego ogona się uczepiłem.



Na wspomnianym podjeździe uzyskałem czas lepszy od rekordu życiowego o 10 sekund. Do lidera brakuje mi prawie 6 minut. Nie mam szans, nie zamierzam nawet. Jestem minimalistą.

Gdy dojechałem na skraj strefy krawędziowej Wysoczyzny to ukazał mi się zabudowany obszar Równiny Chwaszczyńskiej. Zmieniło się nieco otoczeniu budowanego Nowego Świata, ale jechałem prosto do celu.

W końcu dojechałem:


Sam przejazd nie zajął mi dużo czasu, nie spuszczono też na mnie psa.


W ten oto sposób wyprawę Dookoła Świata mam zaliczoną. Jak dobrze, że są takie miejsca. Mam także z głowy piramidy - widziałem już kilka z nich (Rapa, Wągrowiec, Aleksandrów Kujawski). Wracałem inną trasą.


Tory do przesypowni. Ciekawe jak często jeżdżą tutaj pociągi?

Jechałem przez niby-miasto niby-wieś. Typowe tereny podgdańskie. Drogi utwardzone z płyt jumbo, domki jednorodzinne, rzadko sklep spożywczy. Czasem pole uprawne. W sumie to najbliższa mi wieś.


Na deser zjazd. To jest plus wycieczek rowerowych z Trójmiasta w stronę Kaszub. Powrót do domu oznacza zjazd jakieś dwadzieścia pięter w dół.

Dziękuję za uwagę. Na koniec kilka faktów:
- ul. Dookoła Świata znajduje się w granicach wsi Chwaszczyno w pobliżu jeziora Wysockiego. Najbliższa zwarta osada to Nowy Świat.
- drogę rejestrowałem za pomocą aplikacji locus, która to trasy automatycznie eksportuje mi do stravy,
- dzięki temu Kręcę kilometry dla Gdańska i biorę udział w grze rowerowej (https://www.grarowerowa.pl),
- strava ma taką genialną opcję, że umożliwia tworzenie wykresów, map schematów przez inne strony np. veloviewer lub świetne mapki jonatana.
- wszystkie zdjęcia mam tu.


9 maja 2016

Rowerowa majówka w Chmielnie - 9 spostrzeżeń

Trójmiasto sąsiaduje z Kaszubami! To wielki atut naszych miast. Wystarczy wsiąść w kolej by już za godzinę wypoczywać nad jeziorami Pojezierza. 

W ostatnia majówkę wybraliśmy się do Chmielna. Ale żeby nie było zbyt leniwie to była to wycieczka rowerowa. Jako, że majówka to okres wzmożonego ruchu turystycznego to staraliśmy się oszukać tłum i wyjechaliśmy jak najraniej się dało. Dzięki temu spokojnie daliśmy radę upchnąć nasze rowery do pociągu.

I tak pierwszego dnia zajechaliśmy do Kartuz skąd na około dojechaliśmy do Chmielna (endomodo link). Drugiego dnia jeździliśmy po Lasach Mirachowskich (link), a trzeciego dnia wracaliśmy na rowerach do Gdańska (link). Droga powrotna jak wiadomo była z górki, także 10 kilometrów więcej nie było takim znowu bólem.

Zamiast opisów co kiedy jedliśmy i co robiliśmy kilka spostrzeżeń z tych 3 dni na rowerze:

1. Nie wierz bezgranicznie kierowcom autokarów w kwestii jedzenia. Dużo nie zawsze oznacza smacznie. Obiad w restauracji Krzewi Róg był dobry, ale nie na tyle, żeby wychwalać go pod niebiosa. Chętniej wracaliśmy do Checzy u Kaszebe w Chmielnie. 

2. Poziomice na mapach to podstawa planowania wycieczki.
Drugiego dnia zlekceważyłem poziomice i miałem za swoje. 40 kilometrów po płaskim i 40 km po pagórkach robią różnice. Widoki piękne, ale po 30 kilometrach rower jakby przestał jechać.

Wysokości wahały się od 156 metrów do 256 (niebieski wykres)


3. Ruch samochodowy wzrósł do granic tolerancji. Aby wycieczka rowerowa była przyjemnością trzeba się nieźle nagimnastykować by znaleźć wygodne, ciche, niezatłoczone drogi. Takimi drogami, które zaskoczyły mnie szczególnie były:
- odcinek Smołdzino - Żukowo
Smołdzino-Elżbietowo
Odcinek Smołdzino-Żukowo na mapie wydawał się być lokalną, mało uczęszczaną drogą. Okazało się że aut jest tam całkiem sporo.

- odcinek Rębiechowo - Pręgowo - Żukowo
Droga Żukowo - Pępowo
Droga Żukowo-Pępowo. Na mapie mała, cienka, lokalna droga. W rzeczywistości śródmiejska (śródwiejska!) zatłoczona trasa, która z wąską asfaltówką niewiele ma wspólnego. Droga rowerowa za Pępowem znika.

4. Kaszuby to taki Bornholm, ale samochodów jest 5 razy więcej.

Piękne krajobrazy, dużo wody. Ciekawa przyroda, interesujące wsie. Niezła infrastruktura (hotele, noclegi, restauracje). Jednym słowem idealne miejsce na wycieczkę rowerową. Jedno ale to liczba aut, których jest po prostu za dużo.

Ręboszewo - komercyjny wiatrak widokowy

5. Stolicą Kaszub z pewnością nie jest Gdańsk.

Widać to choćby w restauracjach.  W Chmielnie, Ostrzycach, Garczu i Kartuzach wszędzie gdzie byliśmy, w menu był dział kuchnia/dania regionalne. Gdy zbliżaliśmy się do Gdańska ten fragment karty dań znikał. W Żukowie już go nie było a co dopiero w Gdańsku.

Gdańsk stolicą Kaszub_ Kartuzy stolicą Kaszub (a nie Gduńc!)

Gdańsk czy Kartuzy są stolicą Kaszub? Oba miasta się tym chwalą. Moim zdaniem do kaszubskości dużo bliżej Kartuzom. Pisałem o tym więcej w tym wpisie.

6. Na rowerze zawsze wieje.
To już wiedziałem, ale teraz tylko się w tym utwierdziłem.

7. Wiatrak komercyjny 
Czego to ludzie nie wymyślą? W Ręboszewie w pięknym punkcie widokowym pobudowano wiatrak. Z młynarstwem niewiele ma on jednak wspólnego. Poza wyglądem. W środku mieści się bar oraz apartament do wynajęcia. Sprytny i ciekawy pomysł. Wygląda też interesująco i z pewnością przykuwa swoją uwagę.

Ręboszewo - komercyjny wiatrak widokowy

8. Wolę Chmielno od Ostrzyc. 
Ale to moje osobiste zdanie. W Chmielnie jest po prostu ciszej.

9.Przedmieścia Gdańska przerażają.
Pępowo, Banino to już nie są wsie ale "wsiomiasta". Chaotycznie domki z katalogów wysypane z worka dewelopera. Urbanistyczna porażka.
Banino
Miejskie aspiracje i pole za miedzą.
Dziękuję. Polecam.

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...